Fot. Paweł JerzmanowskiKamil Grabara może spędzić długie lato na walizkach. Sytuacja transferowa reprezentanta Polski wciąż jest nierozstrzygnięta — Club Brugge przez cały czas rozważa złożenie mu oferty, ale do konkretów jeszcze daleko.
Grabara nie chce grać na drugim poziomie rozgrywkowym po nieoczekiwanym spadku Wolfsburga do 2. Bundesligi. Z finansowego punktu widzenia „Wilki” chętnie odciążyłyby budżet płacowy, pozbawiając się dobrze zarabiającego bramkarza — ale nie za wszelką cenę. Dwa lata temu Wolfsburg zapłacił za Grabarę 13,5 miliona euro i nie zamierza sprzedawać go za ułamek tej kwoty, mimo iż umowa obowiązuje jeszcze przez dwa sezony.
Mignoleta zastąpią albo Grabara, albo jeden z kilku innych kandydatów
Club Brugge szuka następcy legendy klubu Simona Mignoleta i profil 27-letniego wychowanka Ruchu Chorzów jest przez zarząd uznawany za „pasujący” do koncepcji. Problem w tym, iż Belgowie nie są uzależnieni od jednego nazwiska — na ich liście kandydatów figurują też Yann Sommer, Matz Sels i Matthew Ryan. To sprawia, iż negocjacje z Wolfsburgiem o cenę mogą okazać się zbyt skomplikowane, by projekt w ogóle ruszył z miejsca. Grabara w minionym sezonie rozegrał 37 meczów, wpuszczając 71 bramek i zachowując tylko cztery czyste konta — statystyki, które częściowo tłumaczy kiepska dyspozycja całego zespołu.

2 godzin temu










![Spełnił amerykański sen. Dziś Kacper Garnczarek wraca na stałe do Katowic [Wideo, zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-07/DSC06267.jpg)




