Gdy pod koniec sierpnia w 2016 roku Anita Włodarczyk ustanowiła rekord świata - rzuciła młotem 82.98 m - wydawało się, iż będzie to najlepszy rezultat na długie lata. Ewentualnie: tylko ona będzie w stanie go poprawić, czego była zresztą blisko rok później. A teraz zaczynają się pojawiać wątpliwości: zwłaszcza po tym, co w nocy polskiego czasu zrobiła Camryn Rogers. Kanadyjska mistrzyni świata z Tokio i złota medalistka paryskich igrzysk umocniła się na drugiej pozycji w historii. Włodarczyk jedynie w trzech konkursach rzucała młot dalej.