Turniej Australian Open wystartował 12 stycznia. Rozpoczęły się wówczas kwalifikacje do głównej imprezy. Organizatorzy chwalili się rekordową frekwencją tygodnia otwarcia. Świetne liczby wywołały jednak burzę. Wśród kibiców nie brakuje opinii, iż główną przyczyną takiego wyniku jest prowadzenie przez Australian Open mylących działań reklamowych.
REKLAMA
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
Rekord tygodnia otwarcia. "Cóż za sposób na rozpoczęcie AO 2026"
W poniedziałek w Melbourne na meczach kwalifikacyjnych pojawiło się 29 261 osób. To prawie czterokrotnie więcej niż w ubiegłym roku. Wówczas korty odwiedziło 7543 kibiców. Jeszcze większe tłumy wspierały zawodników drugiego i trzeciego dnia, odpowiednio 34 209 i 36 973 osoby. Organizatorzy Australian Open nie kryli euforii w mediach społecznościowych.
- Cóż za sposób na rozpoczęcie AO 2026… 29 261 osób w pierwszym dniu tygodnia otwarcia – bijąc poprzedni rekord 7543 w 2025 r - tak sukces opisywali organizatorzy w mediach społecznościowych.
Kibice nie kryją oburzenia. Mnóstwo skarg, grzmią o oszustwie
Sukces tygodnia otwarcia spotkał się z falą krytyki fanów. Kibice zarzucili organizatorom manipulację promocją wydarzenia. Na stronie możemy przeczytać o trzech ekscytujących tygodniach imprezy, która startuje 12 stycznia. W opisie nie dodano jednak, iż rozpoczynają się wówczas eliminacje. Do tego od ubiegłego roku wstęp na kwalifikacje jest płatny. W tym roku karnety kosztowały 20 dolarów. Bezpłatnie na kort mogły wejść dzieci. Za obejrzenie głównego losowania trzeba było zapłacić 65 dolarów.
Zobacz też: Ależ wieści z Australii! Wielki sukces polskiej tenisistki
- Tydzień Otwarcia to niesamowita okazja dla kibiców, aby wziąć udział w kwalifikacjach AO, meczach charytatywnych, otwartych treningach i Dniu Tenisa dla Dzieci, a wszystko to w przystępnej cenie. W 2026 roku wydarzenie będzie większe niż kiedykolwiek, a na terenie całego kompleksu będzie można również posłuchać muzyki na żywo i obejrzeć występy rozrywkowe - tak tydzień otwarcia zapowiadali organizatorzy.
Kibice zwracają uwagę na to, iż rekordowe liczby wynikają z mylącej promocji wydarzenia. Przez niewspomnienie o eliminacjach. Część kibiców mogła pomyśleć, iż zaczyna się wówczas turniej główny. Fani wyrazili krytykę w mediach społecznościowych.
- Prawdopodobnie dlatego, iż ludzie myśleli, iż to główna atrakcja od tego tygodnia. Myląca reklama - napisał jeden z kibiców.
- Nigdy wcześniej nie reklamowali "tygodnia otwarcia" i nie nazywali go "dniem 1". Dzień 1 zawsze oznaczał dzień, w którym rozpoczyna się główna atrakcja - zauważa inny fan.
- Wasza reklama pokazuje datę, jakby to była główna atrakcja i celowo wprowadza gości w błąd. Nie klepcie się po plecach przedwcześnie - punktuje jeden z internautów.
Dezinformacje potwierdza anonimowy pracownik
Skargi kibiców mogą być zasadne. Jeden z anonimowych pracowników Australian Open poinformował stację ABC, iż turniej spotkał się ze sporą krytyką osób biorących udział w tygodniu otwarcia. Uczestnicy mieli być zdezorientowani. Część fanów nie miała świadomości, iż główna drabinka startuje w niedzielę.

2 godzin temu













