Junior bronił honoru drużyny. Świetna postawa pomimo bólu. „Utrzymywaliśmy spokój”

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Filip Seniuk był jedynym zawodnikiem Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski, który od samego początku na tym torze wyglądał dobrze. Najlepiej świadczą o tym zdobyte punkty i wygrana już w drugim swoim starcie. Potem kolejne trzy „oczka” dorzucił w czwartym swoim biegu, a w dwunastej gonitwie dowiózł wraz z Frederikiem Jakobsenem jedyne tego dnia podwójne zwycięstwo gości. – Ja lubię takie tory. Wychowałem się na motocrossie, więc jazda po takiej nawierzchni większych problemów mi nie sprawia. Jedyne co, to ból nogi, który z biegu na bieg się nasilał – zaznaczył.

Filip Seniuk był uczestnikiem groźnie wyglądającego upadku, który miał miejsce w Opolu podczas turnieju Zaplecza Kadry Juniorów. W czwartej serii startów, dokładnie w czternastym wyścigu uderzył w niego Oskar Chatłas. W niedzielę Filip Seniuk ciągle odczuwał skutki tej kraksy i utykał. Nie przeszkadzało mu to w skutecznej jeździe. – Odczuwałem skutki tego upadku w Opolu, choć nie aż tak jak mogło się wydawać. Na adrenalinie tego aż tak mocno nie czuję. Można powiedzieć, iż choćby pasowało mi to, iż jeździłem bieg po biegu. Cały czas byłem w emocjach. Niestety, wydarzyło się jak się wydarzyło. Trochę inni powypadali, ale mam nadzieję, iż jak najszybciej wrócą do zdrowia – tłumaczył Filip Seniuk.

Zapracowany Filip Seniuk

Junior był jednym z najbardziej zapracowanych zawodników tego dnia. W drugiej połowie rywalizacji na torze pojawił się aż czterokrotnie. Otrzymał jednak nieocenioną pomoc od mechaników klubowych kolegów, szczególnie teamu Gleba Czugunowa. Co ważne cały czas jednak starał się utrzymywać spokój. – Rollercoaster emocji był niesamowity. Wszyscy staraliśmy się zachowywać spokój. Tutaj chłopaki dużo mi pomogli. Dostałem wsparcie od mechaników Gleba Czugunowa, którym chciałbym bardzo podziękować. Także team Chrisa Holdera pomógł mi przed nominowanym i tu też należą się podziękowania. Było mało czasu, a jednak też dali radę pomóc. Staraliśmy się utrzymać spokój i to procentowało.

Najbliższe zawody Filip Seniuk odjedzie w Bydgoszczy. Przed kilkunastoma dniami awansował do finału Srebrnego Kasku i już w czwartek będzie mógł powalczyć o to prestiżowe trofeum. Relację na żywo z tego wydarzenia będzie można śledzić na speedwaynews.pl.

Filip Seniuk
Idź do oryginalnego materiału