Julius Ertlthaler – Austriacki maestro z Wisły Kraków

1 godzina temu

Latem 2025 roku Wisła Kraków wygrała transferowy wyścig o jednego z najbardziej rozchwytywanych pomocników Betclic 1 Ligi. Julius Ertlthaler odrzucił oferty z Ekstraklasy, wybrał projekt Białej Gwiazdy i gwałtownie został liderem drużyny Mariusza Jopa. Pięć goli, dziewięć asyst i świetna gra sprawiły, iż Austriak stał się symbolem odbudowy Wisły oraz walki o Ekstraklasę.

Oferta z Wisły

Historia pozyskania Ertlthalera przez Wisłę nie była prosta ani oczywista. Kiedy w czerwcu 2025 roku media informowały o wygasaniu umowy pomocnika z GKS-em Tychy, na jego ślad wpadły jednocześnie Wisła, Śląsk i ŁKS Łódź. Austriak był wówczas wolnym agentem, a zainteresowanie nie kończyło się tylko na klubach z Betclic 1. Ligi. Na stole leżały nie tylko propozycje z zaplecza Ekstraklasy, ale również oferty z najwyższej klasy rozgrywkowej. Vullnet Basha przyznał, iż Julius Ertlthaler otrzymał latem cztery lub pięć konkretnych ofert od polskich klubów. Pomimo tego Austriak wybrał Białą Gwiazdę – i zrobił to świadomie. Podkreślił przy tym, iż projekt jest naprawdę ambitny, a klub ma wielką historię, którą znają wszyscy polscy kibice.

Dziesiątka, która zrobiła różnicę

Najlepsze mecze Austriaka w barwach Wisły Kraków pokazują, jak duży wpływ miał na ofensywę drużyny Mariusza Jopa w okresie 2025/2026. Wyjazdowe zwycięstwo 7:0 ze Zniczem potwierdziło siłę Wisły, a Ertlthaler zdobył gola po podaniu Jakuba Krzyżanowskiego. W meczu ze Śląskiem Wrocław Austriak zanotował asystę, pomagając Wiśle odnieść efektowne zwycięstwo 5:0 przed własną publicznością. Spotkanie ze Stalą Rzeszów rozpoczął od szybkiego gola, dając Wiśle przewagę i pomagając drużynie wygrać 2:1. Przeciwko Górnikowi Łęczna zdobył decydującą bramkę oraz asystował, zapewniając Wiśle niezwykle ważne zwycięstwo ligowe.

Sezon w Wiśle Ertlthaler zamknął z imponującym bilansem. W 31 meczach ligowych spędził na boisku 2665 minut, strzelił pięć bramek i zanotował dziewięć asyst. Ekspert TVP Sport Dariusz Dudek zaliczył go do grona piłkarzy, którzy razem z Frederico Duarte i Julianem Lelieveld stanowią o sile Wisły i są podstawowymi elementami jedenastki trenera Jopa.

Wpływ na zespół

Ertlthaler nie jest tylko dostawcą statystyk. Jego wpływ na sposób, w jaki Wisła atakuje, jest widoczny w każdym meczu. Ertlthaler łączy pomoc z atakiem, współpracuje z Ángelem Rodado i tworzy groźne sytuacje po akcjach oraz stałych fragmentach gry. Dziewięć asyst w okresie to wyraz konsekwencji – nie jednorazowego rozbłysku, ale nieustannej dyspozycji przez cały rok. Jak sam przyznał, między nim a Wisłą od początku „zaiskrzyło”, a jego gra pokazuje, iż stał się fundamentem walki o awans.

Fundament powrotu Wisły do Ekstraklasy

Julius Ertlthaler to transfer, który wpisał się w nową filozofię Wisły Kraków. Wolny agent, doświadczony zawodnik z austriackiej Bundesligi i polskich realiów – taki profil okazał się strzałem w dziesiątkę. Pięć bramek, dziewięć asyst i 31 meczów ligowych to bilans, który trudno zakwestionować. Śląsk Wrocław, który latem ubiegał się o jego podpis, mógł przekonać się o swojej stracie już w 7. kolejce – w rezultacie przegrywając na Reymonta 0:5, gdy Ertlthaler asystował przy jednym z goli. Prawdziwym testem dla pomocnika będzie kolejny sezon. Wisła konsekwentnie buduje drużynę zdolną do walki o wyższe cele, a Ertlthaler – z kontraktem ważnym do 2027 roku – ma być jednym z liderów tego projektu. Sam przyznał, iż jego marzeniem jest awansowanie z Wisłą do Ekstraklasy i zagranie w niej pod krakowskim niebem.

Idź do oryginalnego materiału