Jóźwiak z trenerem kontra ośmiu rywali na PRIME 15. Takiego wyniku nikt się nie spodziewał

10 godzin temu


Jedną z najbardziej egzotycznych walk gali PRIME 15, która dzisiaj odbywa się w Puławach było starcie, w którym Paweł Jóźwiak ze swoim trenerem Marcinem Naruszczką zmierzyli się z prawdziwą chmarą przeciwników. Rywali było bowiem ośmiu. Takiego rozstrzygnięcia walki nikt się nie spodziewał.

Gala PRIME 15 odbywa się właśnie w Puławach, a rywalami Pawła Jóźwiaka i Marcina Naruszczki było aż ośmiu rywali zwanych „Ósemką Barbarzyńców”. Czysto teoretycznie w takiej konfrontacji przeważnie wygrywają ci, co mają przewagę liczebną, ale czy według tej zasady przebiegła walka na PRIME 15?

No nie do końca.

Jóźwiak z trenerem kontra ośmiu rywali na PRIME 15. Takiego wyniku nikt się nie spodziewał

Sami zobaczcie z kim przyszło się mierzyć duetowi Paweł „Prezes” Jóźwiak-Marcin „Cyborg” Naruszczka. Poniżej komplet rywali, z którymi wspomniana dwójka wejdzie w jedną wielką zadymę w klatce:

Jedną z najważniejszych kwestii przed tą konfrontacją było to, jaką taktykę przyjmie duet zawodnik-trener. Finalnie okazało się, iż cała chorda zawodników ruszyła na Naruszczkę i Prezesa, a ci po kolei zadawali im ciosy.

Przewagą ze strony duetu był fakt, iż dysponowali oni przewagą warunków fizycznych i siłą ciosu, dlatego po kolei eliminowali kolejnych „Barbarzyńców” z tej konfrontacji.

Z czasem wyraźnie było widać, iż cała chmara rywali o dużo mniejszych warunkach fizycznych to zbyt mało, by stawić czoła doświadczonym i cięższym rywalom. Jóźwiak i Naruszczka walczyli blisko siebie, byli odpowiedzialni na zasadzie jeden z drugiego i kiedy np. Jóźwiak miał kłopoty, to Naruszczka automatycznie mu pomagał.

„Ośmiu Barbarzyńców” odpadali jeden po drugim, a największe spustoszenie tworzył Marcin Naruszczka. Paweł Jóźwiak z kolei gwałtownie się spompował, ale kiedy miał na przeciwko siebie coraz mniejszą liczbą rywali, to zyskiwał pewność i atakował śmielej.

Finalnie walka ta zakończyła się dopiero w drugiej rundzie, kiedy to duet Jóźwiak-Naruszczka wyeliminowali wszystkich ośmiu rywali. Z ostatnim „Barbarzyńcą” walczył sam Paweł Jóźwiak i gwałtownie go znokautował.

Trzeba przyznać, iż takiego rozstrzygnięcia niewielu się spodziewało. Wielu stawiało raczej na szybką wygraną doświadczonego duetu zawodników sportów walki.

Idź do oryginalnego materiału