Jon Jones zwrócił się do Conora McGregora po UFC 329. Dał mu istotną radę po dramatycznej kontuzji

1 godzina temu
Zdjęcie: Fot. YouTube


Jon Jones zabrał głos po nieudanym powrocie Conora McGregora na gali UFC 329. Były podwójny mistrz UFC przyznał, iż doskonale rozumie, przez co przechodzi Irlandczyk i wskazał, co jego zdaniem będzie najważniejsze w najbliższych miesiącach.

Powrót Conora McGregora do oktagonu zakończył się w najgorszy możliwy sposób. Były podwójny mistrz UFC doznał poważnej kontuzji prawej nogi już na początku walki z Maxem Hollowayem i nie był w stanie kontynuować pojedynku. W efekcie zwycięstwo przez techniczny nokaut zapisano na koncie posiadacza pasa BMF.

Mimo bolesnej porażki McGregor zapowiedział już, iż po zakończeniu rehabilitacji zamierza ponownie wejść do oktagonu. Co więcej, do wypełnienia kontraktu z UFC pozostał mu jeszcze tylko jeden pojedynek, po którym będzie mógł rozważyć status wolnego zawodnika.

Jon Jones: „To pokaże, jak bardzo naprawdę tego chce”

Jon Jones, który oglądał galę UFC 329 z pierwszego rzędu, udzielił wywiadu magazynowi Ring Magazine, w którym odniósł się do trudnej sytuacji Irlandczyka. Zdaniem Amerykanina sposób, w jaki McGregor poradzi sobie z tym kryzysem, może zdefiniować dalszy etap jego życia.

Conor publicznie mówi o swojej wierze. Kiedy próbujesz iść adekwatną drogą i opierać się pokusom świata, przychodzi moment próby. To chwila, w której życie pyta cię, jak bardzo naprawdę tego chcesz – powiedział Jones.

Były mistrz UFC uważa, iż po tak bolesnym niepowodzeniu bardzo łatwo byłoby wrócić do dawnych nawyków i pozwolić, by frustracja przejęła kontrolę.

Kiedy otwarcie mówisz o swojej miłości do Boga, a chwilę później doznajesz takiej kontuzji, bardzo łatwo byłoby wrócić do baru, kierując się złością i rozgoryczeniem. Tymczasem z tego, co widzę, Conor przez cały czas pozostaje wierny swoim przekonaniom. To wiele mówi o jego charakterze.

Jones podkreślił, iż sam wielokrotnie przechodził przez trudne chwile zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym, dlatego potrafi spojrzeć na sytuację McGregora z innej perspektywy.

Straciłem członków rodziny, wielokrotnie się kompromitowałem i za każdym razem, gdy w moim życiu działo się coś złego, wracałem do Boga. Dlatego właśnie zastanawiam się, czy potrafisz pozostać wierny swoim wartościom, kiedy cały świat się z ciebie śmieje. Na razie Conor to wytrzymuje.

Na zakończenie Jones podkreślił, iż Irlandczyk już teraz ma ogromny wpływ na ludzi i nie powinien rezygnować z dalszej drogi.

To naprawdę wiele dla mnie znaczy. Conor już wygrał. Ma możliwość zmieniać życie wielu ludzi na różne sposoby. Jest świetnym przykładem tego, iż człowiek może być jednocześnie bardzo niedoskonały, a zarazem wyjątkowy. Mam nadzieję, iż się nie podda i przez cały czas będzie świecił własnym światłem.

Nie wszyscy podzielają jednak opinię Jonesa. Odmienne zdanie przedstawił były mistrz UFC TJ Dillashaw, który uważa, iż nowe podejście McGregora do wiary może nie pomóc mu w skutecznym powrocie do rywalizacji na najwyższym poziomie.

Idź do oryginalnego materiału