Poza sezonem New York Jets wydają pieniądze na swój skład, aby zbudować znacznie lepszy zespół niż ten, który mieli rok temu w katastrofalnym sezonie.
Chociaż sezon 2026 napawa większym optymizmem, Jets muszą dokonać kilku pozycji i zmian w składzie. Jeden z tych ruchów dotyczy ich drugiego szerokiego miejsca ataku. Garrett Wilson potrzebuje lepszego nr 2 niż Adonai Mithcell.
I aby zaspokoić taką potrzebę, Kristopher Knox z raportu Bleacher powiązał Jets z szalonym posunięciem z udziałem George’a Pickensa, które wiązałoby się z ogromnym ryzykiem ze strony Dallas Cowboys.
Jets powiązani z szaloną decyzją George’a Pickensa
Ten pomysł Knoxa oznaczałby, iż Jets wykorzystaliby arkusz oferty Pickensa, oferując mu ogromny kontrakt, mimo iż Cowboys używaliby niewyłącznego tagu na gwieździe WR.
Zespoły mogą przekazać Pickensowi arkusz oferty, który w przypadku braku dopasowania Cowboys umożliwi Pickensowi przejście do nowego zespołu kosztem dwóch graczy w pierwszej rundzie. To dużo jak na szeroki odbiornik.
„Jednakże warto rozważyć tę opcję w przypadku drużyn mających nadwyżkę miejsca w czapce i potrzebujących atakującego, takich jak New York Jets i New England Patriots” – pisze Knox.
Teoretycznie dodanie Pickensa przez Jets wydaje się świetnym pomysłem. Bo tak by było. W zeszłym roku dla Cowboys Pickens zdobył 1429 jardów i dziewięć przyłożeń w 93 przyjęciach, co zapewniło mu awans do All-Pro drugiej drużyny i swój pierwszy występ w Pro Bowl.
Jednakże tego rodzaju posunięcie Jets wiąże się z poważnym problemem. Wydaliby nie tylko ogromny kontrakt, któremu Cowboys nie dorównali, ale także straciliby dwa typy w pierwszej rundzie.
Więcej: Jets otrzymują złe wieści, ponieważ Jaguary nie wydają się być skłonne do wymiany z Brianem Thomasem Jr. pomimo plotek handlowych
Biorąc pod uwagę, iż zgromadzili dużo kapitału poboru, w postaci dwóch pierwszych w 2026 r. i trzech w 2027 r. (w tym tego, co może być wyborem Cowboys), mają kapitał poboru i przestrzeń na kapitalizację, aby dokonać tak oszałamiającej transakcji.
Jednak dla Jets byłoby lepiej, gdyby spróbowali wymienić Pickensa, zamiast namawiać go do podpisania arkusza oferty. A jeżeli rozmowy handlowe nie przyniosą skutku, powinni przez następne dwa lata zatrudnić jednego ze swoich zawodników z pierwszej rundy na czołowym WR.
Choć Pickens jest dobry, wydawanie około 100 milionów dolarów i dwóch zawodników pierwszej rundy na WR w drużynie bez rozgrywającego nie ma większego sensu.
Teoretycznie dodanie Pickensa do ataku byłoby fajnym posunięciem. Jednak absurdalny koszt nabycia go w ramach proponowanego pomysłu z arkusza ofertowego od Knoxa byłby o wiele za duży, aby z niego zrezygnować. Tylko Ja’Marr Chase i Justin Jefferson byliby w stanie zapłacić taki koszt.

17 godzin temu

















