Jest oficjalna decyzja ws. Lin Yu-Ting. Test płci wskazał jednoznacznie

2 godzin temu
W sierpniu 2024 roku Lin Yu-Ting została złotą medalistką olimpijską w kategorii do 57 kg. W walce finałowej Tajwanka pokonała Julię Szeremetę. Długo nie było pewności, czy nie straci swojego tytułu na rzecz Polki. Dziś już wiemy, jaką decyzję po nowych testach płci podjęła Komisja Medyczna World Boxing. "Zawodniczka została uznana za kobietę" - napisano w oświadczeniu.
To była jedna z większych kontrowersji, związanych z paryskimi igrzyskami. Wielu obserwatorów uznało bowiem, iż to Szeremeta jest moralną zwyciężczynią pojedynku z Lin Yu-Ting. Dziś już mamy oficjalny werdykt w tej, budzącej emocje, sprawie.

REKLAMA







Zobacz wideo Prezydent dostał bokserski prezent



Lin Yu-Ting po teście płci. Może rywalizować z kobietami
Kontrowersje dotyczą nie tylko Lin Yu-Ting. Także Algierka Imane Khelif budziła poważne wątpliwości co do rywalizowania z kobietami. Tym bardziej, iż 2023 roku obie pięściarki nie zostały dopuszczone do mistrzostw świata przez poprzednią organizację, odpowiadającą m.in. za turniej olimpijski, a więc Międzynarodowe Stowarzyszenie Bosku (IBU). W Paryżu o boks zadbał Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl), a od igrzysk w stolicy Francji prawo do organizacji rywalizacji olimpijskiej przejęła struktura o nazwie World Boxing. W sierpniu ubiegłego roku wprowadzono nową taktykę kwalifikacyjną, która obejmuje także obowiązkowe testy płci.


- Były zawieszone, nie startowały i po igrzyskach dalej nigdzie nie startują. Kombinowali, omijali badania... - powiedziała Julia Szeremeta, komentując sprawę Lin oraz Khelif dla "Przeglądu Sportowego Onet". - Nie znam się na poziomach testosteronu, chromosomach, nie śledzę tego, nie interesuję się tym i nie jestem w stanie za bardzo wypowiadać się na ten temat. Ale słyszę jakieś rzeczy od dziennikarzy, trenera i wydaje mi się, iż w tej sprawie raczej jest coś nie tak - dodała.
Teraz wszelkie wątpliwości rozwiała organizacja World Boxing, która rozpatrzyła odwołanie Związku Bokserskiego Chińskiego Tajpej (CTBA).
"Komisja Medyczna World Boxing rozpatrzyła i oceniła przedstawioną dokumentację medyczną i uznała, iż zawodniczka została uznana za kobietę i może startować w kategorii kobiet" - czytamy w oświadczeniu, cytowanym przez BBC.



"Cieszymy się, iż niezależni eksperci medyczni World Boxing dokładnie przeanalizowali wszystkie dowody i potwierdzili, iż jest kobietą od urodzenia. Spełnia wymagania, nie dające jej żadnej przewagi konkurencyjnej i zapewniające jej należne miejsce w kategorii kobiet" - to z kolei fragment oświadczenia tajwańskiego związku bokserskiego.
"Uznajemy odpowiedzialność World Boxing za zapewnienie bezpieczeństwa i uczciwości podczas zawodów i doceniamy profesjonalny i rygorystyczny sposób, w jaki potraktowano tę sprawę" - dodano.
Co ciekawe, Algierka Imane Khelif zapowiedziała na początku 2026 roku, iż ona także podda się nowym testom na płeć. Chce bowiem bronić tytułu mistrzowskiego w kategorii do 66 kg podczas kolejnych igrzysk w Los Angeles w 2028 roku.
Idź do oryginalnego materiału