Ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich jest śledzona przez wielu kibiców na całym świecie. Dwa lata temu przy okazji tego wydarzenia w Paryżu głośno było o słowach Przemysława Babiarza. Chodzi konkretnie o to, co powiedział na temat tekstu piosenki "Imagine". - Świat bez nieba, narodów i religii. To jest wizja pokoju, który ma wszystkich ogarnąć. To jest wizja komunizmu, niestety - podkreślił wówczas na antenie.
REKLAMA
Zobacz wideo "Ludzie pisali okrutne rzeczy". Panczenistki przetrwały hejt i zdobyły medal [Reportaż]
Jest potwierdzenie. Babiarz nie udał się do Włoch
Telewizja Polska postanowiła zawiesić Babiarza po ceremonii otwarcia igrzysk. Później za doświadczonym sprawozdawcą sportowym wstawiło się mnóstwo dziennikarzy, zawodników i kibiców. Chyba sam komentator nie spodziewał się aż takiego wsparcia. TVP ostatecznie przywróciła go do pracy, ale wydaje się, iż relacje Babiarza z władzami stacji nie były najlepsze.
W grudniu TVP poinformowała, iż 62-latek nie znajdzie się w gronie osób, które pojadą do Włoch na XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Podkreślono wówczas, iż Babiarz będzie komentował łyżwiarstwo figurowe ze studia w Warszawie.
Ponadto zaproponowano mu pracę w roli eksperta przy konkursach skoków narciarskich. Będzie on także jednym z prowadzących igrzyskowe studia. Teraz mamy potwierdzenie, iż Babiarz rzeczywiście nie udał się do Włoch. Nie skomentuje zatem ceremonii otwarcia igrzysk. To zadanie powierzono Markowi Rudzińskiemu i Piotrowi Sobczyńskiemu. Obaj panowie przebywają oczywiście na Półwyspie Apenińskim.
Tak Babiarz zareagował na decyzję TVP
Jeszcze w grudniu "Przegląd Sportowy Onet" pisał, iż Babiarz bez oporów przyjął informację, iż nie pojedzie do Włoch, ale ma relacjonować wydarzenia na igrzyskach z Warszawy. Wszystko ma związek z niedawną śmiercią żony.
Co prawda jeden z najbardziej znanych komentatorów był na początku grudnia obecny na pływackich mistrzostwach Europy rozgrywanych na krótkim basenie w Lublinie, ale najwyraźniej woli ze spokojem wracać do większej liczby obowiązków, a to oznacza pozostanie w kraju.
Czytaj także: Ogromny skandal i kompromitacja. Oto cała prawda o "neutralnych" Rosjanach
jeżeli chodzi natomiast o ceremonię otwarcia igrzysk, to w tym roku będzie ona wyjątkowa. Zostaną zapalone dwa znicze olimpijskie - jeden w Mediolanie, a drugi w Cortinie d'Ampezzo. Ponadto uroczystości poza tymi dwoma miastami zostaną zorganizowane również w Livigno oraz Predazzo. Reżyseria połączy wydarzenia ze wszystkich miejsc w jedną całość.

2 godzin temu















