Nieco ponad rok temu Polski Związek Piłki Nożnej (PZPN) nawiązał współpracę ze stowarzyszeniem "To My Polacy" w celu poprawienia atmosfery na meczach kadry narodowej. Członkowie stowarzyszenia odpowiadali za prowadzenie zorganizowanego dopingu i początkowo wszystko przebiegało w sposób wzorowy.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o decyzji Królewskiego: Dziwię się jego decyzji, Wiśle może zabraknąć punktów w walce o Ekstraklasę
To koniec zorganizowanego dopingu na meczach reprezentacji Polski
Niestety, 14 listopada 2025 roku na PGE Narodowym podczas starcia eliminacji mistrzostw świata 2026 przeciwko Holandii, doszło do skandalicznego incydentu z udziałem kibiców, którym zabroniono wnieść na trybuny sektorówkę z wizerunkiem orła. W ramach wyrażenia niezadowolenia na murawę rzucano środkami pirotechnicznymi, co zagrażało zdrowiu i życiu dzieci podających piłki, fotoreporterów oraz piłkarzy. W związku z tym PZPN na początku lutego postanowił zakończyć współpracę ze stowarzyszeniem.
- Takie zachowania są absolutnie niedopuszczalne. Każdy mecz reprezentacji narodowej powinien być prawdziwym świętem piłki nożnej - miejscem bezpiecznym i przyjaznym dla wszystkich uczestników. Incydenty tego typu niosą ze sobą ogromne ryzyko: zagrożenie bezpieczeństwa, straty wizerunkowe i ryzyko utraty możliwości kibicowania polskiej drużynie. Nie możemy na to pozwolić. Reprezentacja Polski zasługuje na doping, który jednoczy, a nie dzieli - mówił wiceprezes PZPN Adam Kaźmierczak.
Miesiąc po ogłoszeniu decyzji, głos w mediach społecznościowych zabrali także członkowie stowarzyszenia "To My Polacy". We wpisie opublikowanym na portalu X potwierdzili, iż w trakcie meczu barażowego przeciwko Albanii nie będą prowadzić zorganizowanego dopingu oraz poinformowali kibiców o planach na potencjalny finał przeciwko Ukrainie lub Szwecji.
- Życzymy powodzenia naszym piłkarzom. Widzimy się na finale baraży - będzie pub i wspólne dotarcie na stadion. Do zobaczenia na biało-czerwonym szlaku - czytamy.
Mecz Polska - Albania zaplanowano na 26 marca na PGE Narodowym w Warszawie. Pierwszy gwizdek sędziego wybrzmi o godzinie 20:45. Równolegle w hiszpańskiej Walencji rozegrane zostanie starcie Ukrainy ze Szwecją.
Zobacz też: Dubletem Polak zgłosił akces do kadry. Już dostał wiadomość od Urbana

7 godzin temu

















