FIA ogłosiła dość ważne zmiany przed sezonem 2026. Najważniejsza dotyczy wyników głosowania w sprawie badania legalności silników w F1.
Głosowanie
W ubiegłym tygodniu zarządzono głosowanie w sprawie wprowadzenia dodatkowych testów współczynnika sprężania w silnikach bolidów Formuły 1. Jest to wynik doniesień dotyczących potencjalnego triku Mercedesa z uzyskiwaniem wyższego współczynnika (18:1 zamiast 16:1) przy wyższych temperaturach w ich jednostce.
Mercedes przegrał to głosowanie, co oznacza, iż wszyscy inni producenci byli za wprowadzeniem dodatkowego testu przy temperaturze 130 stopni Celsjusza. Co jednak ważne, pierwotną datą jego wprowadzenia miał być 1 sierpnia, a teraz zmieniono ją na 1 czerwca.
Dodatkowe testy będą zatem obowiązywać już po 7 rundach sezonu 2026. W przyszłym roku natomiast testy będą przeprowadzane tylko przy temperaturze 130 stopni.
Mercedes ma zatem kilka czasu by dostroić swój silnik tak, by na pewno spełniał odpowiednie normy. Zobaczymy, jak po 7 rundach sezonu zmieni się układ sił w związku z tą zmianą.
Bez eksperymentu
Pierwszym wyścigiem, w którym będą obowiązywały te dodatkowe testy będzie GP Monako. W jego sprawie również podjęto ciekawą decyzję i wbrew wcześniejszym zapowiedziom, zrezygnowano z obowiązku dwukrotnego zjeżdżania do alei serwisowej na zmianę opon.
W ubiegłym roku – w celu zwiększenia akcji na torze – zdecydowano, iż każdy kierowca będzie musiał użyć trzech kompletów opon. Sytuacja nie poszła jednak w dobrym kierunku i zamiast większej rotacji mieliśmy festiwal blokowania rywali przez partnerów zespołowych. W tym sezonie już tego nie będzie, a GP Monako będzie rozgrywane na normalnych zasadach.
Q3
Ciekawą zmianą jest również wydłużenie czasu trwania ostatniego segmentu kwalifikacji – Q3 – o minutę, a zatem do 13 minut. Prawdopodobnie ma to związek z nowymi silnikami w F1 i koniecznością ładowania baterii. Skrócona została natomiast przerwa pomiędzy Q2 a Q3 – właśnie o minutę.

3 godzin temu















