Jermod McCoy właśnie przebiegł najważniejszy bieg na 40 jardów w drafcie NFL 2026 Anthony Licciardi

1 dzień temu
Zdjęcie: Jermod McCoy właśnie przebiegł najważniejszy bieg na 40 jardów w drafcie NFL 2026 Anthony Licciardi


Cykl draftu do NFL to niemal niekończący się lejek danych, dyskursów i odkryć. Nie inaczej było w zeszłym sezonie, w którym modele fantastycznego futbolu nabrały tempa dla odbiorców, wypuściły prawie każdego rozgrywającego z niższych klas i wywołały zamieszanie w mediach społecznościowych klipami przedstawiającymi zawodników, którzy wracają na prostą w czasie swoich zawodowych dni.

Jednym z graczy, o którym nie rozmawialiśmy zbyt wiele w tym cyklu, był narożnik Tennessee Volunteers, Jermod McCoy.

Po doskonałym sezonie 2024 McCoy doznał rozdarcia więzadła krzyżowego przedniego, co zakończyło jego sezon 2025 przed jego rozpoczęciem. Następnie przeczekał cały proces przeddraftowy – aż do wtorku, kiedy kandydował dla skautów podczas dnia zawodowców w Tennessee.

Jermod McCoy podejmuje ostatnią próbę dla CB1

McCoy od dawna był obecny w rozmowach na temat górnego rogu draftu do NFL 2026. Wielu postrzegało jego pierwszy rok w drużynie Volunteers jako elitę, co uczyniło go wczesnym faworytem na pierwszego defensywnego obrońcę, który schodzi z szachownicy.

Jednak niestawienie się na meczu prawie rok po kontuzji wzbudziło pewne obawy. Kiedy nie startował w drużynie NFL Combine, te szepty stały się nieco głośniejsze. Dodajmy do tego mocny, profesjonalny występ Mansoora Delane’a z LSU, a miejsce McCoya na piedestale nie było gwarantowane.

We wtorek zrobił, co w jego mocy, aby uciszyć hałas.

Podczas dnia zawodowca w Tennessee pojawił się McCoy. I dominował. Biegając na 40 jardów w czasie 4,38 sekundy, z przeskokiem na odległość 38 cali i skokiem w dal na odległość 10 stóp 7 cali, McCoy dał się poznać jako jeden z najbardziej wysportowanych zawodników w klasie, co stanowi brakujący element układanki po jego straconym sezonie.

Dzień Jermoda McCoya Pro🤯

40: 4,38 Pionowo: 38” Szeroki: 10 stóp 7” pic.twitter.com/EKNQAxc6sz

— Rocky Top Now (@rockytopnow) 31 marca 2026 r

Bieganie w ogóle byłoby obiecującym znakiem. Przebiegnięcie 40 sekund poniżej 4,40 sekundy to coś zupełnie innego i może wystarczyć, aby wskoczyć z powrotem do pierwszej dziesiątki.

Warto też zauważyć, iż czasy McCoya nie były kwestią pro-dniowej polerki. Gwar w Tennessee sugeruje, iż jeżeli nie był to dokładnie czas 4,38, to był o jedną lub dwie sekundy od tego wyniku. To wystarczająco szybko, aby podtrzymać szum.

Częścią tego, co czyni McCoya tak atrakcyjnym, jest to, iż niesamowita prędkość nie była najważniejszym punktem jego profilu. Jasne, był wystarczająco szybki, aby ufać sobie na wyspie i na nagraniu był łatwym sportowcem, ale to jego technika, oparta na spojrzeniach poza zawodnikami, w prasie i w relacjach strefowych, uczyniła go wszechstronnym kandydatem, który mógłby zacząć od skoku.

McCoy dysponuje także doskonałymi umiejętnościami gry w piłkę, co potwierdza jego sześciokrotne przechwyty i 16 obrononych podań w ciągu dwóch sezonów w stanach Oregon i Tennessee. McCoy wskoczył do SEC i wyglądał jak jeden z najlepszych graczy konferencji. Wygrał w zrównoważony sposób, sprostał konkurencji i sprawdził swoją formę dzięki swojej ponadmetrowej sylwetce.

Mogą istnieć zespoły, które wahają się, czy zaakceptować jego przedłużającą się nieobecność, ale jeżeli nadmiar ostrożności i spóźniony dzień zawodowy były prawdziwymi powodami, dla których nie wystartował w Indianapolis, trudno spierać się z zespołem McCoya, iż ​​zaufał wyzdrowieniu swojej gwiazdy, zamiast rzucić kostkami. To talent pierwszej rundy, a po roku poza boiskiem przelanie takiej szybkości na papier było najlepszym sposobem, w jaki mógł zmusić zespoły do ​​gry.

Więcej aktualności z draftu do NFL

Idź do oryginalnego materiału