Jednoznaczne komentarze po tym, co zrobił Kiwior, gdy musiał ratować Arsenal

1 dzień temu
Zdjęcie: Fot. REUTERS/David Klein


Arsenal wygrał 2:1 z Fulham we wtorkowym meczu 30. kolejki Premier League, a już w 16. minucie na boisku pojawił się Jakub Kiwior. Polak zastąpił kontuzjowanego Gabriela Magalhaesa i niestety nie podołał zadaniu. Angielskie media gorzko oceniają jego występ i wprost piszą, iż nie niczym nie zachwycił.
Jakub Kiwior ma spory problem z regularną grą w barwach Arsenalu i nie należy do grona piłkarzy często wybieranych przez Mikela Artetę. Polak zasiadł na ławce rezerwowych w meczu z Fulham, ale już w 16. minucie dostał ogromną szansę. Zastąpił kontuzjowanego Gabriela Magalhaesa i dokończył mecz na pozycji środkowego obrońcy.


REKLAMA


Zobacz wideo Szef KSW ostrzega: Pudzianowski tylko na tym straci


Jakub Kiwior wszedł na boisko i zmarnował szansę. "Częściowo winny"
Arsenal z Kiwiorem w składzie pokonał Fulham 2:1, a bramkę stracił dopiero w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Mogłoby się zdawać, iż korzystny wynik będzie oznaczał pochwały dla reprezentanta Polski, ale nic bardziej mylnego. Angielskie media nie są dla niego łaskawe.


"Gabriel Martinelli błyszczy w meczu z Fulham, ale Jakub Kiwior ma problemy po kontuzji Gabriela" - pisze "The Sun", które przyznało Polakowi czwórkę w skali od 1 do 10. Nikt w całej drużynie nie otrzymał tak słabej noty.
"Zawsze trudno jest zastąpić jednego z najlepszych obrońców w lidze, ale nie zrobił wystarczająco dużo, by zaimponować. W drugiej połowie nieudolnie oddał piłkę, dając doskonałą okazję Adamie Traore, ale miał szczęście, iż strzał poszybował obok bramki. Częściowo należy go winić za to, iż Rodrigo Muniz w 80. miał okazję na gola głową. Z każdym kolejnym meczem staje się coraz bardziej oczywiste, iż reprezentant Polski po prostu nie prezentuje wymaganego poziomu" - czytamy dalej.
Jeden stopień wyżej w tej samej skali Polakowi przyznał goal.com. "Stracił piłkę na rzecz Traore w groźnej sytuacji" - opisano. Tak słabo nie oceniono nikogo z Arsenalu.


O dziwo portal standard.co.uk nie wytknął Polakowi błędów i przyznał mu szóstkę. "Po wejściu na boisko spisywał się dobrze na pozycji środkowego obrońcy, choć Fulham strzeliło bramkę w doliczonym czasie gry" - napisano krótko.


Tę samą notę przyznał football.london. "Jakub Kiwior był człowiekiem, który zastąpił Gabriela w meczu z Fulham i wygląda teraz na gotowego na grę w drużynie. Daje to 25-latkowi idealną okazję, aby pokazać kibicom Gunners i Artecie klasę, jaką posiada. Jego 74 minuty na boisku były w większości komfortowe, pomimo jednego braku koncentracji, który dał szansę Adamie Traore. Kiwior wydaje się gotowy do partnerowania Salibie w starciu z Evertonem w sobotę" - czytamy w dość satysfakcjonującej ocenie dla obrońcy.
w tej chwili kontuzjowani są Julien Timber, Gabriel i Riccardo Calafori, więc Kiwior może otrzymać więcej szans na grę. Niewykluczone, iż Mikel Arteta będzie musiał skorzystać z niego choćby w meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt, który zaplanowano na wtorek 8 kwietnia.
Idź do oryginalnego materiału