Tragiczny finał wyścigu rowerowego w Markach pod Warszawą. Jeden z uczestników zmarł, drugi zaginął i nie ma z nim kontaktu. Organizatorzy zwrócili się z apelem o pomoc w poszukiwaniach 71-latka.
Jedna osoba nie żyje, druga jest poszukiwana. Tragiczny finał rowerowego wyścigu w Markach

W niedzielę w Markach pod Warszawą odbył się LOTTO Poland Bike Marathon, który był drugim etapem Kolarskiej Triady Powiatu Wołomińskiego "Szlakiem Bitwy Warszawskiej 1920".
Organizatorzy ogłaszali, iż na uczestników czeka "atrakcyjna, techniczna trasa z widowiskową wspinaczką tuż przed finiszem".
Tragiczny finał rowerowego wyścigu
Niestety impreza zakończyła się tragicznie. Podczas wydarzenia zmarł 30-letni kolarz. "Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci Michała, kolarza Cateny Wyszków, który dziś uczestniczył w naszych zawodach w Markach. Chcielibyśmy przekazać wyrazy ogromnego współczucia dla rodziny zawodnika" - poinformowali organizatorzy w mediach społecznościowych.
To jednak nie koniec dramatycznych informacji. W trakcie wyścigu zaginął inny uczestnik. "Na trasie dzisiejszego wyścigu w Markach zaginął Kazimierz Niewiarowski. (...) realizowane są poszukiwania na trasie i wokół trasy, prowadzone przez ekipy organizatora wraz z policją, strażakami i ratownikami medycznymi" - przekazali w niedzielę wieczorem organizatorzy.
Wiadomo, iż mężczyzna ma 71 lat i jest wielokrotnym zwycięzcą wyścigów kolarskich mtb. "Niewykluczone, iż w trakcie wyścigu zjechał z trasy. Był widziany na trasie jeszcze na 18-19 kilometrze, czyli około 10 km przed metą" - czytamy.
W poniedziałek rano organizatorzy poinformowali, iż poszukiwania zaginionego kolarza przez cały czas trwają. "Nadal poszukujemy Kazimierza Niewiarowskiego. Prosimy wszystkich chętnych o pomoc w poszukiwaniach. W trakcie wyścigu Kazimierz był widziany ostatni raz ok. 700 m przed strefą kolarskiego miasteczka, czyli ok 1600 m przed metą" - czytamy.
Polska od kilku dni walczy z falą upałów. W niedzielę w całym kraju obowiązywały alerty II i III stopnia, ostrzegające przed ekstremalnie wysoką temperaturą.
W niedzielę w Słubicach odnotowano temperaturę 40,5 st. C., co oznacza, iż był to najgorętszy dzień w historii pomiarów w Polsce.


10 godzin temu







