Iga Świątek przy okazji trwającego Australian Open może dokonać rzeczy historycznej. jeżeli sięgnie po końcowy triumf, zgarnie tzw. Wielkiego Szlema Kariery. Po zwycięstwach w Rolandzie Garrosie, US Open i Wimbledonie brakuje jej już tylko tytułu w Melbourne. Dlatego też wielu sympatyków tenisa wyjątkowo mocno kibicuje Polce, by udało jej się zrealizować cel już w tym roku. Z kolei portal tennisuptodate.com zastanawiał się, na ile to w ogóle możliwe.
REKLAMA
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
choćby się nie wahali. Oto co napisali o Świątek po jednym meczu w AO. "Brakuje formy"
Jak na razie przed Świątek wciąż daleka droga do pokonania. 24-latka rozegrała w Melbourne jeden mecz. Mimo to już pojawiły się powody do obaw. - Turniej kobiet jest wciąż otwarty jak zawsze. Iga Świątek ma równie duże szanse na zdobycie tytułu, jak każda inna, jeżeli tylko uda jej się wrócić do formy, której nieco brakuje w 2026 roku - ocenili dziennikarze.
Skąd u nich takie wątpliwości? Wszystko przez dotychczasowe występy naszej tenisistki. - Triumf w United Cup został nieco przyćmiony przez kilka bolesnych porażek w singlu, a pokonanie kwalifikantki Yue Yuan wymagało dużego wysiłku - czytamy.
Niepokojące słowa ws. Świątek. "Nie będzie łatwiej"
Od początku 2026 r. Świątek doznała już dwóch porażek - z Belindą Bencic i Coco Gauff. Z kolei pierwsza runda i mecz ze 130. w rankingu WTA Chinką Yue Yuan również nie uspokoił fanów i ekspertów. Druga rakieta świata męczyła się ponad dwie godziny, a w pierwszym secie przegrywała już 3:5. Ostatecznie skończyło się wynikiem 7:6 (5), 6:3.
Pomimo pewnych problemów najważniejsze, iż Świątek znalazła się w drugiej rundzie i w czwartek znów pojawi się na korcie. - Polce nie będzie łatwiej, ponieważ będzie musiała pokonać Marie Bouzkovą, aby kontynuować swoje wielkoszlemowe ambicje - podsumowali dziennikarze tennisuptodate.com.
Mecz z Czeszką odbędzie się 22 stycznia po godz. 7:00 rano polskiego czasu. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na żywo na naszej stronie internetowej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

2 godzin temu












