Jay Silva – Wiek, Waga, Wzrost, Walki, Fame MMA

1 godzina temu


Jedna z postaci, która zapisała się w historii polskiego MMA, tocząc jedną z najbardziej ikonicznych trylogii w historii naszego kraju. Od kilku lat już poza zawodowym MMA, ale dalej z pewnymi celami w sportach walki. Kim jest Jay Silva? Oto sylwetka Silvy!

Kim jest Jay Silva?

Jay Silva to amerykański zawodnik MMA, który urodził się w Angoli, a jego rodzina pochodzi z Brazylii. Walczył dla wielu organizacji MMA na całym świecie. Swoje pojedynki toczył w kategoriach średniej, półciężkiej oraz później w dywizji królewskiej, czyli oczywiście ciężkiej. Aktualnie zakontraktowany przez federację FAME.

Jay ze względu na walki w wielu organizacjach oraz krajach, jest rozpoznawalny w całkiem sporej części świata. Jego Instagramowe konto śledzi aż 235 tys. użytkowników.

Jay Silva – Wiek, Waga, Wzrost

Były zawodnik KSW urodził się 25 maja 1981 roku w Luandzie w Angoli. Jego waga przed zbliżającą się galą FAME 29 wynosi 100,5kg, co jest wynikiem znacznie poniżej limitu kategorii ciężkiej. Jay ma 188 centymetrów wzrostu, a także 191 centymetrów zasięgu ramion.

Silva ostatnimi czasy ma na pieńku z jednym z zawodników FAME, a zarazem menadżerów – Filipem Bątkowskim. Poszło o sprawy kontraktowe związane z walką Amerykanina przed galą nieistniejącej już organizacji Clout MMA.

ZOBACZ TAKŻE: FAME MMA 29: kompletna karta walk. Kto wystąpi na najbliższej gali?

Jay Silva – Walki

Jay zainteresował się sportami walki przez obejrzenie programu „The Ultimate Fighter”. W tym reality show dwóch zawodników UFC zostaje trenerami i przygotowuje zawodników do walk wewnątrz programu. Najlepsi z nich mogą otrzymać kontrakt z UFC. Silva trenował BJJ u Renzo Graciego, czyli kapitalnego grapplera, który wywodził się z rodziny, która obrosła chwałą przez swój wkład w sporty walki. w tej chwili Jay jest właścicielem purpurowego pasa BJJ.

Zadebiutował w 2008 roku, wygrywając z Markiem DaPolito przez poddanie. Drugą walkę również zwyciężył, ale tym razem przez KO. Pierwszej porażki doznał z Plinio Cruzem przez niejednogłośną decyzję sędziów. Cruz to w tej chwili jeden z trenerów absolutnej gwiazdy UFC – Alexa Pereiry. Silva wygrał kilka kolejnych walk i trafił do wspomnianej wyżej organizacji, czyli UFC.

Nie pokazał się tam z najlepszej strony, przegrywając obydwie walki, jakie stoczył w Ultimate Fighting Championship. Warto natomiast odnotować, iż porażki te klęski na pełnym dystansie. Trafił do Bellatora, gdzie zmierzył się z Hectorem Lombardem w walce wieczoru Bellator 18. W tym pojedynku Amerykanin został znokautowany już po kilku sekundach przez Kubańczyka, przegrywając trzecią walkę z rzędu. Dodajmy, iż Lombard był wtedy mistrzem organizacji, ale walka ta nie miała statusu mistrzowskiego z powodu innego limitu wagowego.

Następnie wrócił na zwycięską ścieżkę, wygrywając dwie walki z rzędu. Jedna z wiktorii miała miejsce pod egidą Bellatora. Później przegrał walkę o pas SCC w wadze średniej i poddał Kendalla Grove’a, a zatem również byłego zawodnika UFC i późniejszego KSW. W maju 2012 roku doszło do otwarcia historycznej trylogii, jaką były trzy walki Silvy z Michałem Materlą w KSW. Na KSW 19 doszło do walki o pas mistrzowski wagi średniej pomiędzy panami. Górą okazał się Polak po werdykcie sędziów (większościowa decyzja). Była to świetna walka, która została nagrodzona bonusem za pojedynek tamtego wieczoru.

Jay stoczył następnie dwie walki poza organizacją KSW, które przegrał przed czasem, jedną z nich z Samem Alveyem – późniejszym zawodnikiem UFC. Wrócił do KSW na drugą walkę z „Cipao”. Silva zszokował publikę w łódzkiej Atlas Arenie, nokautując Polaka, ale nie zdobywając pasa, ponieważ takowego nie było na szali tego starcia. Był to nokaut wieczoru.

Na KSW 26 doszło do domknięciA trylogii. Tym razem w stawce był już pas wagi średniej. Symboliką tego pojedynku było to, iż jak się okazało, była to ostatnia gala KSW, gdy walki odbywały się w ringu. Na pełnym dystansie, to Materla okazał się lepszy, broniąc pasa i ustanawiając wynik trylogii na 2-1. Do dziś batalie panów są wspominane jako jedne z najlepszych w historii organizacji. Jay nie wygrał już walki w KSW, zremisował z Piotrem Strusem, przegrał z Azizem Karaoglu oraz uległ Mariuszowi Pudzianowskiemu, gdy zadebiutował w wadze ciężkiej na KSW 40.

Silva zaprzestał regularnych startów w MMA, dopisując jeszcze dwa zwycięstwa oraz porażkę w tej formule. Zremisował walkę bokserską, po czym trafił do polskich freak fightów. Na pierwszej gali Clout MMA przegrał z Tomaszem Sararą w K1. Później uległ Denisowi Labrydze w formule MMA, powracając do niej po prawie 6 latach. Był to jego debiut w organizacji FAME.

Teraz Jay Silva ma wejść do klatki, aby zmierzyć się podczas turnieju MMA bez parteru na gali FAME 29 w Tarnowie. Amerykanin zmierzy się ze swoim byłym przeciwnikiem, z którym walczył nie tak dawno, bo z Tomaszem Sararą. Na zwycięzcę walki w półfinale będzie czekał ktoś z dwójki Muradov/Sianos. Ich walka wydaje się być najbardziej wyważoną pod względem warunków fizycznych ze wszystkich starć ćwierćfinałowych.

Faworytami turnieju są jedni z najlżejszych w stawce, a zatem Makhmud Muradov oraz Mateusz Kubiszyn. Sam Silva jest skreślany przez bukmacherów w walce z Sararą, a w całym turnieju jest 5. w kolejce pod względem szans na wiktorię w całych zmaganiach. Jego zwycięstwo w całym turnieju wyceniane jest przez bukmachera na aż 12. Zwycięzca turnieju zmierzy się na kolejnej gali z wygranym poprzedniego turnieju – Denisem Labrygą.

Idź do oryginalnego materiału