Jan Ziółkowski z urazem rozcięgna podeszwowego. Trener Monzy zapowiada dłuższą przerwę

3 dni temu

Jan Ziółkowski doznał urazu rozcięgna podeszwowego i ma być niedostępny przez dłuższy czas. Informację przekazał trener Monzy Ivan Jurić. Klub nie opublikował jeszcze szczegółowego raportu medycznego, więc precyzyjna długość pauzy reprezentanta Polski pozostaje nieznana.

Dlaczego Jan Ziółkowski nie znalazł się w kadrze Monzy?

Nieobecność obrońcy w kadrze na niedzielne spotkanie wywołała pytania, bo Polak dopiero rozpoczął pobyt w nowym klubie. Odpowiedź przyniosła wypowiedź Juricia na konferencji prasowej. Szkoleniowiec wskazał uraz rozcięgna podeszwowego i zapowiedział dłuższą przerwę.

Wypowiedź trenera została opublikowana przez włoski serwis LaRoma24 o 18:53 czasu polskiego, a następnie przytoczyły ją polskie media. Jurić nie podał daty powrotu. Informacje o kilku tygodniach absencji pojawiające się we włoskich relacjach są na tym etapie szacunkiem, a nie oficjalnym terminem wyznaczonym przez Monzę.

Rozcięgno podeszwowe odpowiada za stabilizację i pracę stopy pod obciążeniem. W przypadku zawodowego piłkarza samo ustąpienie bólu nie kończy procesu: zawodnik musi odzyskać zdolność do biegu, gwałtownych zmian kierunku i kontaktu z przeciwnikiem. Dlatego ostrożny komunikat o „dłuższym czasie” ma większe znaczenie niż próba wskazania konkretnej liczby dni bez pełnej diagnozy.

Pechowy moment po wypożyczeniu z Romy

Ziółkowski trafił do Monzy na roczne wypożyczenie z AS Romy. Umowa przewiduje możliwość wykupu, o czym pisaliśmy przy finalizacji zmiany klubu przez Jana Ziółkowskiego. Sens tego ruchu był prosty: regularne minuty i rozwój w Serie A.

Polak zdążył zagrać w jednym spotkaniu nowego zespołu. Kontuzja przerywa więc etap budowania pozycji praktycznie na starcie. To problem sportowy dla zawodnika, ale także dla Monzy, która brała go właśnie po to, by zwiększyć rywalizację w środku obrony.

Konsekwencje także dla reprezentacji Polski

21-letni stoper pozostaje jednym z najbardziej perspektywicznych polskich obrońców. Pauza ograniczy jego szansę na regularną grę i może wyłączyć go z najbliższych decyzji selekcjonera. Nie oznacza to jednak, iż można już skreślać cały fragment sezonu — brak pełnego komunikatu medycznego nie pozwala na tak daleko idący wniosek.

Najważniejszym kolejnym krokiem będzie raport Monzy po badaniach. Dopiero wtedy będzie wiadomo, czy leczenie ma charakter zachowawczy oraz kiedy Ziółkowski może rozpocząć rehabilitację i powrót do treningów z drużyną. Na dziś pewne są dwa fakty: uraz dotyczy stopy, a trener spodziewa się dłuższej nieobecności.

Dlaczego dokładna diagnoza jest kluczowa?

Pod wspólnym określeniem urazu rozcięgna mogą kryć się problemy o różnym stopniu nasilenia. Bez wyniku badań nie wiadomo, czy chodzi o przeciążenie, częściowe uszkodzenie czy poważniejszą kontuzję. Różne są także reakcje na leczenie, dlatego publiczne wyliczanie daty powrotu na podstawie samej nazwy urazu byłoby pozorną precyzją.

Monza powinna teraz ustalić plan obciążania stopy, a następnie stopniowo zwiększać intensywność. Dla Ziółkowskiego liczy się nie tylko jak najszybszy powrót, ale powrót bez ryzyka odnowienia problemu. Wypożyczenie miało dać mu regularność; forsowanie terminu mogłoby przynieść efekt dokładnie odwrotny.

Źródła: Ivan Jurić na konferencji prasowej, udokumentowany przez LaRoma24; Kanał Sportowy; Weszło.

Idź do oryginalnego materiału