Kamil Jakubczyk jest jednym z najmocniejszych punktów Arki Gdynia w okresie 2025/26. 21-latek w programie Liga+Extra cofnął się jednak wspomnieniami do czasów, gdy nie łapał się choćby do kadry meczowej Żółto-Niebieskich. I wyjaśnił przy okazji, dlaczego ma żal do trenera Tomasza Grzegorczyka.
Grzegorczyk był tymczasowym trenerem Arki jesienią 2024 roku. Odsunął Jakubczyka od wyjściowej jedenastki, za co ten później zemścił się symboliczną cieszynką. Wysłał trenerowi ironicznego całusa po trafieniu do siatki w meczu Arka – Pogoń (Grzegorczyk jest członkiem sztabu Portowców).
Oliwy do ognia dolał fakt, iż Jakubczyk jest szczecinianinem i wychowankiem Pogoni.
JAKUBCZYK! ALEŻ PIĘKNY GOL DLA ARKI!
Czy Pogoń zdąży jeszcze odpowiedzieć?
Mecz trwa w CANAL+ SPORT3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/zr8n1cUAHv pic.twitter.com/D0KRRYcPx8
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 9, 2025
Jakubczyk o konflikcie z Grzegorczykiem: Chodziło mi o szacunek jako do człowieka
Jakubczyk do dziś nie wie, skąd wzięła się niechęć Grzegorczyka do jego osoby.
– I – szczerze mówiąc – nie zależy mi na tym, żeby wyjaśniać tę sytuację – stwierdził na antenie Canal+Sport. – Nie chodzi czysto o relacje zawodnik-trener, tylko jak człowiek z człowiekiem. O to miałem pretensje do trenera. Wiadomo, iż każdy trener ma prawo do swoich decyzji. Patrząc na wyniki – decyzje trenera jak najbardziej się broniły, bo drużyna wygrywała. Byłbym głupi, gdybym wątpił w jego decyzje. Bardziej chodziło mi o szacunek do mnie jako do człowieka. jeżeli się z kimś na coś umawiam, coś sobie zaplanuję, no to trener, który w tym momencie jest moim przełożonym, powinien respektować to, na co się umawiamy.
– Chodzi o najprostsze rzeczy. o ile trener mnie informuje, iż mam dzień wolny, a potem o 9 rano dostaję SMS-a, iż jednak o 12 mam trening w rezerwach, no to uważam, iż jest to trochę słabe. To jest taki brak szacunku. A tłumaczenie trenera było na zasadzie, iż „ja tu jestem szefem” – dodał piłkarz.
– Byłem wtedy trochę w pierwszym zespole, trochę w rezerwach. Myślę, iż gdyby trener Grzegorczyk nie był trenerem tymczasowym, tylko trenerem na stałe, to i ja na stałe trafiłbym do rezerw. Jako szkoleniowiec tymczasowy nie miał takiej mocy, żeby mnie na dobre zesłać do rezerw. Na pewno to był taki ciężki moment dla mnie. Zmieniam klub, zmieniam pierwszy raz w życiu miejsce zamieszkania. Taki niełatwy moment w życiu. Ale potem poczułem jeszcze większą motywację do pracy, do treningu. Jeszcze więcej pracowałem indywidualnie. Wiedziałem, iż jak to przetrwam jako zawodnik, to wyjdę z tego mocniejszy. […] Biegałem po gdyńskim bulwarze. Przez ostatnie dwa miesiące. Z racji tego, iż na treningach w pierwszym zespole pełniłem funkcję tak zwanego „Brazylijczyka” [postaci imitującej obrońcę]. Po treningach się gwałtownie przebierałem i jechałem pograć chociaż chwilę na orlikach – przyznał Jakubczyk.
21-latek rozegrał w bieżącej kampanii 20 meczów w barwach Arki. Zdobył trzy gole i zaliczył jedną asystę.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Pieniądze to nie wszystko. Bezradny Widzewie, obudź się!
- 18-latek zostanie wypożyczony z Widzewa. Trafi do 1. ligi [NEWS]
- Dziennikarz wbił szpilkę prezydentowi. Jest reakcja dyrektora Canal+Sport
- Grosicki wygwizdany przez kibiców Pogoni. „Wiedziałem, iż takie coś będzie”
fot. NewsPix.pl

3 godzin temu















