Jakub „zagram wszędzie” Kamiński. Teraz padło na obronę

11 godzin temu

Jeśli ktoś powiedziałby, iż Jakub Kamiński w swojej karierze nie grał tylko na bramce, to wiele by się nie pomylił. Zdążył już wystąpić na praktycznie wszystkich pozycjach, zaczynając od obrony, a kończąc na ataku. W końcu doczekał się swojego debiutu w lidze portugalskiej. Zmienił kontuzjowanego kolegę na prawej stronie defensywy. Kibice raczej nie są szczególnie zachwyceni jego występem.

Kamiński do tej pory w barwach Benfiki występował jedynie w Lidze Europy. Pierwsze trzy spotkania w portugalskiej ekstraklasie spędził w całości na ławce rezerwowych, jednak teraz w końcu doczekał się debiutu. Wszedł na plac gry już w 17. minucie zmieniając kontuzjowanego Alexandra Baha, czyli nominalnego prawego obrońcę. Ekipa z Lizbony odniosła wysokie zwycięstwo, ale Polak nie zbiera najlepszych recenzji za swój występ.

Jakub Kamiński zadebiutował w lidze portugalskiej! Dość nietypowa pozycja

Wychowanek Lecha Poznań na prawej stronie defensywy grał przez niespełna 40 minut. W trakcie drugiej połowy na placu gry zameldował się obrońca Alessandro Circati, a nasz rodak został przesunięty o pięterko wyżej. W każdym razie tym występem raczej nie zaskarbił sobie szczególnej sympatii. Mimo zwycięstwa Benfiki 3:0 jego występ nie jest najlepiej oceniany.

Oto niektóre z wpisów w mediach społecznościowych:

  • Jakiś czas temu powiedziałem, iż Kaminski jest naturalnym kandydatem do gry na prawej obronie, skoro na skrzydle, w takim klubie jak Benfica, jest bardzo słaby. Cóż, choćby na prawej obronie sobie nie radzi… Niesamowite, jak ten gość aż krzyczy „brak jakości”.
  • Kaminski wciąż przystosowuje się do piłki, spokojnie.
  • Przyzwyczaja się do piłki tak, jak ja przyzwyczajam się do ciepłego shota tequili w Bairro Alto. Piłka wygląda dla niego jak kryptonit, nie wiem, czy byłby w stanie pomóc choćby rezerwom.
  • Wydaje się ryzykowne przystosowywać Kamińskiego do gry na prawej obronie, skoro on jeszcze choćby nie przyzwyczaił się do tego, iż piłka jest okrągła.
  • Myślę, iż można już zdjąć Kamińskiego, fatalny występ [po pierwszej połowie].

Dodajmy, iż dla Kamińskiego to nie było pierwsze zetknięcie z prawą obroną. Kilka razy zdarzyło mu się tak wystąpić jeszcze za czasów Lecha, a później także w Wolfsburgu. Zresztą, na lewej stronie defensywy również był wystawiany. Podobnie jak na obu skrzydłach, środku ataku oraz w środku pola.

Do kompletu brakuje mu tylko środka obrony oraz bramki. Patrząc na to, iż przed 24-latkiem jeszcze trochę grania do końca kariery, to kto wie, czy jeszcze w takich egzotycznych rolach nie będzie miał okazji się sprawdzić.

W każdym razie dla reprezentanta Polski był to szósty występ po przenosinach do Lizbony. Na debiutanckiego gola wciąż czeka, ale na koncie ma już jedną asystę. Benfica z 10 punktami po czterech meczach plasuje się na trzeciej lokacie ligi portugalskiej. Z kompletem wygranych przoduje Porto Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora i Oskara Pietuszewskiego.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Słodko-gorzki mecz Polaków w Porto. Gol Bednarka, kiepski Kiwior
Benfica przepłaciła za Kamińskiego? „Zbyt wysoka kwota”
Gorzki debiut Jakuba Kamińskiego. Benfica w tarapatach

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału