
Kiedy wróci Jakub Wikłacz? Były gwiazdor federacji KSW zabrał głos po odniesionej kontuzji i wypadnięciu z walki z Marcusem McGhee.
Jakub Wikłacz miał wrócić do oktagonu podczas gali UFC Fight Night: Muhammad vs. Bonfim w Las Vegas, gdzie jego rywalem miał być Marcus McGhee. Dla Polaka był to istotny moment, bo po udanym wejściu do UFC miał kontynuować budowanie swojej pozycji i potwierdzić, iż może realnie mieszać w kategorii koguciej. Warto odnotować, iż potencjalna wygrana prawdopodobnie zaowocowałaby debiutem „Masy” w rankingu kategorii koguciej.
Do tej walki jednak nie dojdzie, ponieważ Wikłacz doznał poważnej kontuzji podczas treningu. Zdarzenie miało miejsce przy jednej z prób obalenia, gdy po nieudanej akcji został przewrócony w sposób, który doprowadził do niefortunnego lądowania całym ciężarem ciała na barku. Zawodnik od razu poczuł, iż uraz jest poważny, bowiem pojawił się wyraźny ból oraz ograniczenie ruchomości ręki.
Diagnoza wykazała uszkodzenia w obrębie żebra oraz stawu mostkowo-obojczykowego, co tłumaczyło silny ból w centralnej części klatki piersiowej oraz trudności z unoszeniem barku. Tego typu kontuzje są rzecz jasna szczególnie problematyczne w sportach chwytanych, ponieważ choćby podstawowe ruchy, takie jak praca w klinczu czy kontrola dystansu, stają się mocno ograniczone.
ZOBACZ TAKŻE: Kłótnia znanego dziennikarza z byłym mistrzem UFC. „Palestyńczyk zdobył złoto, musisz z tym żyć”
Wikłacz podkreślił, iż uraz wydarzył się w typowej sytuacji treningowej i nie wynikał z błędu przygotowań, ale z pechowego zbiegu okoliczności. Wspomniał również, iż w tej chwili przechodzi proces diagnostyczny i konsultacje lekarskie, które mają określić dalszy plan leczenia oraz ewentualną rehabilitację. Na ten moment wiadomo jednak, iż powrót do pełnych treningów zajmie kilka tygodni, a realny powrót do startów w UFC będzie możliwy dopiero po pełnym wyleczeniu.
Na zapasach gdzieś upadłem, przy mojej próbie obalenia. Kolega po prostu zrobił rolkę i upadłem całym barkiem, wciągając go gdzieś do środka – całym ciężarem swoim i kolegi upadłem na ten bark. Coś chrupnęło, od razu czułem, iż jest nieciekawie, od razu czułem, iż ciężko jest mi ten bark podnieść. Największy ból poczułem jednak w okolicy mostka i okazało się, iż mam tam uszkodzone i żebro i staw obojczykowo-mostkowy. Na ten moment jeszcze czekają mnie wizyty u lekarzy, jak można to przyspieszyć, co można zrobić, żeby gdzieś tam się to szybciej zagoiło, ale no niestety wygląda to tak, iż przez najbliższe jeszcze parę tygodni nie wrócę na matę.
– powiedział Jakub Wikłacz na swoim kanale YouTube.
Warto odnotować, iż jego słowa, które pochodzą z dzisiaj opublikowanego materiału, zostały nagrane już kilka dni wcześniej. prawdopodobnie dziś były mistrz KSW wie jeszcze więcej na temat swojego urazu i prawdopodobnej daty powrotu do pełni sprawności.
ZOBACZ TAKŻE: Wielkie starcie coraz bliżej? Denis Załęcki przerwał milczenie
Wikłacz ze świetnym startem w UFC
Kontuzja zatrzymuje jego rozpęd w momencie, gdy był w bardzo dobrej sytuacji. Otóż Polak po wejściu do największej organizacji MMA na świecie zdążył już zwrócić na siebie uwagę naprawdę solidnymi występami. Debiutował wyrównanym pojedynkiem z Patchym Mixem, który był jednym z bardziej wymagających sprawdzianów dla naszego rodaka. Walka była bardzo równa, a Wikłacz pokazał, iż potrafi rywalizować z czołowymi nazwiskami kategorii koguciej.
Jeszcze większe wrażenie zrobił jego kolejny występ, w którym zmierzył się z Muinem Gafurovem. Wówczas Polak zaprezentował świetną odporność psychiczną i do końca szukał okazji do skończenia pojedynku. Podkreślić należy, iż ponownie był to bliski pojedynek. Ostatecznie dopiął on swego i poddał rywala w dramatycznych okolicznościach, w ostatniej sekundzie walki. Ten triumf umocnił jego pozycję sportową, ale również medialną, bowiem wideo z końcówki ich konfrontacji stało się prawdziwym viralem.
Obecna przerwa jest więc dużym wyhamowaniem jego sportowego momentum, ale jednocześnie może okazać się ważnym momentem regeneracyjnym. W MMA urazy są częste, zwłaszcza przy intensywnych treningach. najważniejsze będzie teraz pełne wyleczenie kontuzji i powrót do oktagonu w pierwszorzędnej dyspozycji.
ZOBACZ TAKŻE: FAME MMA 31 odbierz kod PPV za 30 zł w super promocji
Dla Wikłacza najbliższe tygodnie będą okresem leczenia, rehabilitacji i stopniowego odbudowywania sprawności, zanim ponownie wejdzie w pełny rytm przygotowań do kolejnej walki w UFC. Tej zaś spodziewać się możemy raczej w późniejszej części bieżącego roku.

2 miesięcy temu

















