Ferrari nie dokonywało rewolucji w swoim 499P. Tę zostawia sobie na przyszły rok. Ale co zmieniło się w aucie z numerem 83? Zapraszam na podsumowanie!
W WEC producenci w kluczowych obszarach swojego samochodu mogą dokonywać tylko kilku dużych modyfikacji w perspektywie technicznej, wykorzystując tzw. jokery rozwojowe. Na to nie zdecydowało się Ferrari, które podkreśla, iż ma dobrą bazę, która ma jeszcze rezerwy o ile chodzi o ustawienia.
Już kilka miesięcy temu zapowiadano, iż zmiany będą małe. Ale co miano na myśli?
Najważniejsze zmiany w tym obszarze wynikają z obowiązku re-homologacji auta, który został wprowadzony przez FIA, ACO i IMSA (organizatorów i promotorów najważniejszych serii) przed sezonem 2026.
Głównym celem zmian była możliwość lepszego dopasowania Balance of Performance (systemu wyrównującego szanse zespołów WEC).
“Nowa homologacja dotyczy głównie trzech aspektów: Zmiany tunelu aerodynamicznego, nowego systemu zbierania i analizy danych wraz z punktami pomiaru oraz przedefiniowania okna operacyjnego auta. Wymusiło to na nas zmiany, do których nie użyliśmy jednak jokerów. Te chcemy zachować na później” – mówi Ferdinando Cannizzo, inżynier Ferrari.
Zmiany, jakie na pierwszy rzut oka są widoczne w aucie, którym będą jeździć Robert Kubica, Yifei Ye i Phil Hanson wymienia motorsport-total.com.
“To, co od razu się wyróżnia, patrząc od przodu, to nowy design elementów aerodynamicznych przymocowanych nad spliterem po obu stronach auta – tuż pod światłami. Te dwa paski są teraz krótsze i ostrzej zakończone” – wymienia portal.

“Nadal pracujemy nad przodem auta oraz kanałami powietrznymi pod samochodem by zoptymalizować balans samochodu” – przyznaje Cannizzo.
Idąc wyżej mamy zmianę elementów i wycięć aerodynamicznych nadkoli. Ta zmiana wynika z decyzji FIA, która zażądała od Ferrari usunięcia dwóch elementów aerodynamicznych umieszczonych dotychczas na obszarze pokrytym włóknem węglowym. Zmianie uległy też elementy umieszczone przy kołach dalej do środka auta.

W środku auta nastąpiła zmiana kształtu wlotów powietrza do silnika. Według Ferrari ważniejsza w tym obszarze auta jest jednak zmiana kształtu pokrywy silnika, zwłaszcza w jej tylnej sekcji. Część pokrywy silnika od dyfuzora do tylnego skrzydła jest teraz bardziej wklęsła. Usunięte zostały długie elementy aerodynamiczne, podobne do tych z przodu auta. Dzięki temu generowany jest wyższy docisk tyłu bolidu.
Zmiany występują też w obszarze tylnego skrzydła. Ma ono teraz dłuższe lotki i znaczące większe mocowanie. Aby zoptymalizować przepływ powietrza z tyłu auta, zmieniono boczne panele za tylnymi kołami.

“Są to minimalne, ale efektywne modyfikacje, których mogliśmy dokonać bez naruszania podstawowych powierzchni auta. Dzięki temu przez cały czas będziemy w oczekiwanym oknie osiągów” – wyjaśnia Cannizzo.
To jednak nie wszystko. Niektórych zmian dokonanych w bolidzie Kubicy na sezon 2026 nie widać gołym okiem, ale mogą być zauważalne po osiągach. Za Ferrari bardzo udany prolog z miejscami w TOP-3 wszystkich aut w każdej z sesji.
6h Imoli startuje jutro, a jego harmonogram znajdziecie tutaj.

3 godzin temu














