Jak spisały się ASICS Trabuco 14 w Dolomitach na trasie Enrosadira Trail?

2 godzin temu

Dużo miejsca na palce, pewnie osadzona pięta, bardzo dobra amortyzacja i przyczepność, która podczas wymagającego startu ani razu nie zawiodła. ASICS Trabuco 14 okazały się najmocniejszym elementem całego wyposażenia, z którym pobiegłem w Enrosadira Trail 2026. Południowy Tyrol i Dolomity dały mi świetną okazję, aby sprawdzić je na bardzo zróżnicowanym podłożu.

Na początku października wziąłem udział w biegu Enrosadria Trail na dystansie 20 kilometrów. To impreza biegowa, którą się zachwyciłem i z perspektywy czasu jestem pewien, iż miał w tym swój udział sprzęt z jakiego korzystałem.

Trabuco 14 zapewniły mi znakomity komfort biegu choćby w końcówce przy dużym zmęczeniu, dużo miejsca na palce, dobre trzymanie pięty, amortyzacja, która świetnie zadziałała w wymagającym terenie. Przede wszystkim poradziły sobie z całym przekrojem nawierzchni spotkanych na trasie, także śliskich i mokrych. Z Dolomitów wróciłem z przekonaniem, iż właśnie te buty były najmocniejszym elementem mojego wyposażenia.

Dobre w każdych warunkach

Asfalt, leśne ścieżki, trawa na łąkach, szutrowe szlaki i kamienie, patyki i szyszki – podczas tego biegu nawierzchnia zmieniała się wielokrotnie. Do tego dochodziły mokre fragmenty trasy, omszałe kamienie i strumyki wody. W takich warunkach dla biegacza ważne jest to jakie buty wybrać, czy stopa pozostanie na swoim miejscu, czy amortyzacja zapewni komfort i czy podeszwa utrzyma przyczepność. Komfort to jedno, ale już na przykład przyczepność to w tego typu biegach również aspekt bezpieczeństwa. Z każdego z tych punktów Trabuco 14 wywiązały się znakomicie.

Pierwsza duża zaleta to dopasowanie. Bardzo charakterystyczną cechą tych butów jest szerokość przedniej części z przodu miałem dużo miejsca na palce, a zapiętek dobrze trzymał tylną cześć stopy. Te dwie cechy tworzą szczególnie udane połączenie: swobodę tam, gdzie stopa tego potrzebuje i pewne osadzenie pięty. Producent przeprojektował dopasowanie czternastki, dodając przestrzeni w przodostopiu i poprawiając podtrzymanie śródstopia.

fot. Freddy Planinschek for Enrosadira Trail

Dla jakiej stopy są te buty?

Pod względem sposobu pracy stopy Trabuco 14 są przeznaczone dla biegaczy o neutralnym przetoczeniu oraz z tendencją do supinacji, zgodnie z oznaczeniem „Neutral / Supinacja” w materiałach producenta. Przy neutralnym przetoczeniu stopa po kontakcie z podłożem naturalnie obraca się lekko do wewnątrz. W opisie supinacji chodzi o ograniczony zakres tego ruchu i większe obciążenie zewnętrznej strony stopy. Dla takich biegaczy istotną cechą neutralnego obuwia jest właśnie amortyzacja.

Amortyzacja zadziała idealnie. Podczas tego startu była jednym z najmocniejszych argumentów za tym modelem. Za tłumienie uderzeń stopy odpowiada nowa technologia FF BLAST MAX, czyli pianka stosowana również w szosowym Novablast 5. W Trabuco 14 to jednak konstrukcja przygotowana do biegania po nierównym terenie. Jak wyjaśnia firma w materiale i opisie modelu, ma to zapewniać lekki, sprężysty krok przy zachowaniu ochrony potrzebnej w trakcie biegu.

W porównaniu z poprzednikiem producent deklaruje dodatkowe 2 mm pianki oraz około 4 g mniej masy. Oficjalne parametry męskiego modelu to około 281 g w rozmiarze referencyjnym oraz 8 mm dropu, czyli różnicy wysokości między piętą a przodem podeszwy.

Cholewkę wykonano z technicznej siatki, a wyściełany język połączony z jej bokami pomaga ograniczać dostawanie się drobin do środka – i tak też opisano je w oficjalnym komunikacie po premierze modelu (komunikat o premierze Trabuco 14). Praktycznym dodatkiem jest elastyczna gumka do przytrzymywania sznurowadeł, oczywiście użyłem i doceniłem, tak zabezpieczone końcówki wiązania nie plątały się później w trakcie biegu.

Podeszwa bez poślizgu

Największe wrażenie zrobiła na mnie jednak podeszwa. Nowe technologie zastosowane w bucie obejmują ASICSGRIP, firmową mieszankę gumy w podeszwie zewnętrznej oraz Rock Protection Plate, płytkę chroniącą stopę przed punktowym naciskiem kamieni i innych nierówności. Jej zadaniem jest ochrona bezpośrednio pod stopą.

fot. Freddy Planinschek for Enrosadira Trail

W warunkach, które spotkałem podczas Enrosadiry, bieżnik świetnie trzymał zarówno na suchym, jak i mokrym podłożu. Nie miałem ani jednego poślizgu, chociaż na trasie były chyba wszystkie możliwe rodzaje podłoża. Przy takiej różnorodności nawierzchni i tym, iż but zachowywał się pewnie i bezpiecznie, uznać trzeba to za bardzo mocną stronę tego modelu. W mojej ocenie właśnie przyczepność, obok amortyzacji i dopasowania, przesądziła o tak dobrym odbiorze całej konstrukcji.

Ten model ma ogólnie bardzo dobry odbiór i znajduje potwierdzenie w części niezależnych testów. Użytkownicy wysoko oceniają mieszankę ASICSGRIP, a w laboratoryjnej próbie przyczepności uzyskano wynik powyżej średniej dla tej grupy porównawczej. To pomiary konkretnych modeli i według tej samej procedury. Inni użytkownicy chwalą trakcję na zróżnicowanym podłożu, wskazując jako ograniczenie najgłębsze błoto – tego nie miałem okazji sprawdzić w Dolomitach. Brak poślizgów podczas Enrosadiry pozostaje wynikiem tego konkretnego startu, z zastrzeżeniem co do przyczepności na innych mokrych nawierzchniach, na przykład tras pokrytych lodem.

Jakie wady Trabuco 14?

Co z wadami? Ponieważ dla mnie buty okazały się w zasadzie idealne, przejrzałem opinie innych internautów. Najczęściej powracający kompromis dotyczy właśnie przestrzeni z przodu. To, co dla mnie było dużą zaletą, u osób z węższymi stopami może utrudniać precyzyjne dopasowanie.

Pojawiają się także uwagi o sztywności i wentylacji. Widziałem recenzję, w której użytkownik wskazał na dość dużą sztywność z płytką ochronną, przeciętną przewiewność cholewki oraz niski kołnierz wokół pięty, przez który mogą wpadać drobiny. To kompromisy istotne zwłaszcza dla osób szukających bardzo elastycznego, przewiewnego i lekkiego buta. Ale w biegu terenowym, gdzie często zmieniają się warunki, może być mokro buty który lepiej ochronią stopę, wydaje mi się zyskuje jednak przewagę.

Relacje innych użytkowników również pokazują, jak indywidualny potrafi być odbiór tego modelu. Jeden z biegaczy opisujących Trabuco 14, po około 50 km użytkowania, chwalił przyczepność, stabilność na zbiegach, komfort palców i sprężystość pianki. Inny, mimo bardzo dobrego dopasowania, uznał but za zbyt twardy. To pojedyncze relacje, ale dobrze uzupełniają obraz i nie przesądzają o tym, jak but będzie odczuwany przez konkretną osobę.

Jak zmieniały się buty z serii ASICS Trabuco?

Trabuco 14 wpisuje się w długą ewolucję tej linii. Wcześniejsze odsłony tej linii rozwijały amortyzację: GEL-Trabuco 12 korzystał z FF BLAST, a GEL-Trabuco 13 otrzymał FF BLAST PLUS ECO. Czternastka przynosi FF BLAST MAX oraz przestronniejszy przód. Zmiana obejmuje także rezygnację z wkładki GEL. Oficjalna nazwa brzmi teraz po prostu Trabuco 14. Zachowane ASICSGRIP i płytka ochronna pokazują ciągłość i konsekwencje całej serii: komfort ma iść w parze z ochroną stopy dla biegów w każdym terenie.

Podsumowanie

ASICS Trabuco 14 poleciłbym przede wszystkim biegaczom, którzy szukają wszechstronnego buta do treningów i zawodów na zróżnicowanych trasach, a przy tym preferują szerszą przestrzeń na palce, amortyzację i ochronę pod stopą.

To polecajka z poligonu biegowego i startu we wspomnianych zawodach trailowych oraz przeglądzie przytoczonych opinii. Osoby z wąskimi stopami powinny szczególnie uważnie sprawdzić dopasowanie przodu. jeżeli but ma służyć głównie do biegania po głębokim błocie lub stromych, mokrych skałach, przy wyborze uwzględniłbym również wyniki testów przyczepności, sam start w Dolomitach nie wystarcza do oceny zachowania na każdej z tych nawierzchni, na przykład szlaków pokrytych śniegiem i lodem.

Autor: Wiesław Bar

Idź do oryginalnego materiału