Jak rywal nazwał Viniciusa? Piłkarz Realu przemówił

8 godzin temu

W spotkaniu Benfiki z Realem Madryt (0:1) w rundzie play-off Ligi Mistrzów było mniej czystego grania, a więcej prowokacji. W pewnym momencie wściekły Vinicius Junior chciał opuścić boisko. Dlaczego? Według dziennikarzy, czytających z ruchu warg, rywal miał nazwać go „małpą”. Tuż po spotkaniu klubowy kolega Viniciusa zdradził, co Brazylijczyk miał usłyszeć od przeciwnika. Okazuje się, iż są dwie wersje, choć żadna z nich nie wystawia dobrego świadectwa zawodnikowi Benfiki.

Był początek drugiej połowy, gdy Vinicius przeprowadził wspaniałą akcję, która dała jedyną bramkę spotkania. Chwilę później Brazylijczyk dostał żółtą kartkę. Następnie usłyszał coś od Gianluci Prestianniego, zawodnika Benfiki, po czym wściekły zaczął schodzić z boiska. Wybuchło zamieszanie. Ostatecznie piłkarz wrócił i spotkanie dokończono (wynik się nie zmienił). Dziennikarz Albert Ortega napisał na portalu X, iż z ruchu warg wynika, jakby Vinicius został nazwany „małpą”. Opisywaliśmy to w tym tekście.

Jak wyglądała „rozmowa” Viniciusa i Gianluci Prestianniego? Mówił o tym Aurelien Tchouameni

Po spotkaniu o całe zajście został spytany pomocnik Realu, Aurelien Tchouameni.

Vinícius powiedział nam, iż Prestianni nazwał go „małpą”, zasłaniając twarz koszulą. Potem Prestianni powiedział, iż nazwał go „ped..em”. Rozmawialiśmy z Viníciusem o tym, by jednak dokończył mecz. Ale to nie może się zdarzyć – wytłumaczył Francuz.

Nerwowa atmosfera na boisku udzielała się również trenerom. W drugiej połowie za dwie żółte kartki odesłany na trybuny został szkoleniowiec Benfiki, Jose Mourinho, który w latach 2010-2013 prowadził Real Madryt.

Fot. Newspix.pl

WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:

  • Gol Viniciusa, chaos i prowokacje. Tak wyglądał mecz w Lizbonie
  • Vinicius nie chciał dalej grać! Został nazwany „małpą”?
  • Olimpijczyk o piłce nożnej: Rządzą pieniądze i menedżerowie
Idź do oryginalnego materiału