Co łączy Koronę Kielce z Barceloną? Nie za wiele. Można powiedzieć, iż szkoleniowcy obu zespołów mieli w swojej karierze przyjemność trenować Roberta Lewandowskiego. Na tym jednak punkty wspólne się kończą. Na pewno różni się styl gry tych drużyn, chociaż Jacek Zieliński twierdzi, iż wszyscy chcą od niego, żeby jego piłkarze grali jak ci z Katalonii.
Czy w piłce nożnej nie ma niczego pomiędzy ostatnio dość pragmatyczną Koroną, a grającą otwarty futbol Barceloną? Nie jest wielką kontrowersją stwierdzenie, iż jest i to całkiem sporo różnych wariantów. Wygląda na to, iż Jacek Zieliński jest nieco innego zdania. Zarzucany mu przez kibiców słaby styl jego zespołu w ostatnich tygodniach oznacza, iż oczekują oni niczego innego, jak gry na miarę ekipy z Camp Nou.
– Jesteśmy w takim, a nie innym stadium rozwoju tej drużyny, więc styl gry czasami schodzi na dalszy plan. Wiem, iż wszyscy chcieliby oglądać Barcelonę, Arsenal, PSG, ale póki co zejdźmy na ziemię. Są święta, cieszmy się tym, co jest. Styl gry przyjdzie – stwierdził Jacek Zieliński na konferencji prasowej przed meczem z Lechią Gdańsk, cytowany przez WP Sportowe Fakty.
Zieliński: Wolę więcej punktów w punkcie, niż piłki w piłce
Zieliński przed meczem z Lechią: Musimy zagrać mądrze w defensywie
Mimo iż pojawiają się – choćby liczne – głosy, krytykujące Jacka Zielińskiego za styl gry jego zespołu, to nie można mu zarzucić problemów z dopisywaniem kolejnych punktów do dorobku. Rezultaty Korony po przerwie zimowej układają się we wręcz idealną kratkę. W ośmiu spotkaniach cztery razy wygrała i tyle samo przegrała. Co ciekawe, nie zanotowała w tej rundzie jeszcze ani jednego remisu.
Jacek Zieliński opowiedział też nieco o swoim planie na mecz w Gdańsku:
– Z Lechią przede wszystkim trzeba zagrać bardzo mądrze w defensywie. Ale nie tylko – trzeba też szukać gry do przodu, bo skupienie się na samej defensywie będzie dużym błędem. W pierwszej kolejności musimy skupić się na sobie. Zdajemy sobie sprawę z mocnych stron Lechii, bo dysponują – jak na nasze warunki – bardzo mocną ofensywą, natomiast Lechia ma też swoje słabe punkty. Można ich trafić i to będziemy chcieli wykorzystać.
Korona wciąż do końca nie jest zdecydowana, czy walczy o utrzymanie, a może wciąż o europejskie puchary. Po 26 rozegranych meczach z 36 punktami w dorobku zajmuje dziewiątą lokatę w tabeli Ekstraklasy. Nad strefą spadkową ma przewagę sześciu oczek i dokładnie tyle samo traci do drugiej Jagiellonii oraz trzeciego Górnika Zabrze.
Czytaj więcej na Weszło:
- Leszek Ojrzyński nie był fair w stosunku do Kamila Kuzery? „Sorry, stało się”
- Konga w Widzewie ciąg dalszy. Kolejny piłkarz utknął w Afryce
- Ojrzyński o Bogu i pielgrzymkach: Wiem, iż jest drugie życie
- Paczul: Lech powinien wziąć mistrzostwo. I myślę, iż to zrobi
Fot. Newspix

6 godzin temu















