Jak Ben Johnson okradł Polaków z rekordu świata. Felieton

5 dni temu
Zdjęcie: ben johnson


To dość mała znana historia, ale warta przypomnienia. Kanadyjczyk Ben Johnson zdominował sprint w drugiej połowie lat 80. bijąc kolejne rekordy na 60 i 100 metrów. Po wpadce dopingowej na igrzyskach w Seulu w 1988 roku przyznał się do wieloletniego stosowania niedozwolonych środków. W efekcie anulowano większość jego znakomitych czasów. Gdyby pominąć te wyniki, to w tabeli rekordów świata na 60 metrów powinniśmy znaleźć polskie nazwisko, a choćby dwa.

Żeby wyjaśnić tą zagadkę, trzeba wrócić do historii notowania najlepszych wyników na 60 metrów. Światowa federacja (wówczas znana jako IAAF, dziś World Athletics) oficjalnie notuje halowe rekordy świata od 1987 roku. Wcześniej też podlegały ratyfikacji, ale jako „world indoor best”. Podniesienie ich rangi wynikało z wprowadzenia do kalendarza halowych mistrzostw świata (pierwsze oficjalne HMŚ to Indianapolis ’87). Za pierwsze rekordy świata uznano dotychczasowe „world besty”: 6.50 Bena Johnsona wśród mężczyzn i 7.00 Nelli Cooman wśród kobiet, oba uzyskane w 1986 roku.

Bohaterowie historii

Ben Johnson

Kanadyjczyk był prostym chłopakiem z biednej rodziny, emigrantem z Jamajki, w młodości szykanowanym, przez co zaczął się jąkać. Okazało się jednak, iż miał nadzwyczajny talent do szybkiego biegania na krótkich dystansach. Progres z roku na rok podnosił jego notowania, aż wreszcie zdetronizował dotychczasowego dominatora, Carla Lewisa z USA, odbierając mu miano najszybszego człowieka globu. Ich rywalizacja przez kilka lat elektryzowała cały lekkoatletyczny świat.

Kulminacja tej walki nastąpiła na igrzyskach olimpijskich w Seulu w 1988 roku, gdzie Johnson zmiażdżył rywala i dotychczasowy rekord świata. Kilka dni później okazało się, iż po tym biegu wykryto u niego doping. Johnson stracił złoto, a podczas późniejszych przesłuchań przyznał się do regularnego stosowaniu sterydów anabolicznych. W efekcie anulowano mu nie tylko czas z Seulu, ale szereg wcześniejszych wyników. Po odbyciu kary próbował wrócić do sportu, ale ponownie złapano go na dopingu, co praktycznie zakończyło jego karierę.

Przeczytaj więcej o powstającym serialu: Historia Bena Johnsona

Zenon Nowosz

Urodzony pod koniec II wojny światowej zawodnik stołecznej Legii to 9-krotny rekordzista Polski, mistrz kraju na 60, 100 i 200 metrów oraz 4x100m. Medale zdobywał od 1966 do 1978. Ostatni tytuł (1978 rok, 4x100m) wywalczył wspólnie ze swoim następcą Marianem Woroninem. Trenowany systemem Macha, warszawski sprinter zdobył trzy medale mistrzostw Europy (złoto, srebro, brąz), jak również halowych mistrzostw Europy (dwa złote i srebrny), zasłynął też jako trzykrotny olimpijczyk.

Marian Woronin

Sprinter z Grodziska Mazowieckiego od około 40 lat dzierży rekordy Polski na 60 i 100 metrów, które to wyniki były równocześnie przez lata rekordami Europy. Posiada w dorobku 24 tytuły mistrza kraju w hali i na stadionie. Woronin swój ikoniczny występ na 60 metrów zaliczył podczas HME w Lievin – 21 lutego 1987 roku. W eliminacjach uzyskał czas 6.63s, w półfinale już 6.52s, a w finale poprawił ten wynik na 6.51s, zdobywając piąty tytuł halowego mistrza Europy na tym dystansie.

Po karierze zawodniczej zapisał się jako prężny działacz sportowy, m.in. inicjator „czwartków lekkoatletycznych” – cyklu rozgrywanych do dziś imprez lekkoatletycznych dla dzieci.

Zamieszanie wokół rekordu

Ben Johnson 10 razy pobiegł 6.50 i szybciej. Gdy w 1989 roku anulowano te czasy, powstał problem, jaki wynik uznać za rekord świata. Jedynym rekordzistą w historycznych tabelach był bowiem okryty niesławą Kanadyjczyk.

Zgodnie z logiką znaczek WR powinien pojawić się najpierw przy nazwisku sprintera, który osiągnął legalny world indoor best. Po skreśleniu Johnsona wcześniejszy WIB to 6.52 Zenona Nowosza. Polak uzyskał ten czas w 1973 roku w Zabrzu. Władze federacji nie zdecydowały się jednak wstecznie uznać za rekord świata tego wyniku. Podążając drogą logiki, w tabeli rekordów powinny pojawić się wszystkie kolejne lepsze czasy uzyskane od rozpoczęcia notowania rekordów świata. W lutym 1987 roku podczas Mistrzostw Europy w belgijskim Lievin padł wynik 6.51 s, którego autorem był Marian Woronin. Nasz znakomity sprinter został wtedy rekordzistą Europy, zdobywając swój piąty złoty krążek w HME. Czas ten do dzisiaj jest rekordem Polski. Nie został jednak uznany za RŚ, gdyż decyzją IAAF za nowy rekord świata przyjęto najlepszy czas na moment anulowania wyników Johnsona, a więc 6.50 s Amerykanina Lee McRae, który uzyskał go w przegranym z Kanadyjczykiem finale pierwszych HMŚ.

W ten sposób dwa najlepsze czasy w historii polskiego sprintu (do dziś nikt nie poprawił 6.52 Nowosza i 6.51 Woronina) mogły być halowymi rekordami świata, choć nigdy takimi nie zostały uznane.

Chronologia najszybszych biegów na 60 metrów opisanych w artykule:

  • 25.02.73 – 6.52 Zenon Nowosz (POL)
  • 15.01.86 – 6.50 Ben Johnson (CAN)
  • 15.01.86 – 6.44 Ben Johnson (CAN)
  • 21.02.87 – 6.52 Marian Woronin (POL)
  • 21.02.87 – 6.51 Marian Woronin (POL)
  • 07.03.87 – 6.41 Ben Johnson (CAN)
  • 07.03.87 – 6.50 Lee McRae (USA)

„Mogłem powalczyć o złoto”

Marian Woronin w 1984 roku ustanowił przez cały czas aktualny rekord Polski na 100 metrów – 10.00 s, jednak ze względów politycznych (bojkot większości państw bloku sowieckiego) nie wystąpił na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles, gdzie triumfował Amerykanin Carl Lewis czasem 9.99, a brąz zdobył przyszły rekordzista świata Ben Johnson.

Polak do dziś nie może odżałować odebranych mu marzeń. Niejako w rewanżu pokonał obydwu rok później, triumfując w chłodzie i deszczu na „setkę” w zawodach w Kolonii. Gdyby okoliczności ułożyły się nieco inaczej, Polak mógłby być wspominany jako najszybszy człowiek świata.

Idź do oryginalnego materiału