Kiedy doszło do decyzji Jaelana Phillipsa o podpisaniu kontraktu z Carolina Panthers w ramach umowy agencyjnej, wszystko zależało od oferty.
Podczas przemówienia na wstępnej konferencji prasowej Phillips przyznał, iż Philadelphia Eagles chcieli go sprowadzić z powrotem, ale oferta Karoliny była atrakcyjniejsza.
„Mam do nich szacunek (Orły) i nie chcę ujawniać, co oferowali ani nic w tym stylu, ale na pewno chcieli, żebym wrócił. Po sezonie wiedziałem, iż będą naciskać, ale ostatecznie Pantery złożyły właśnie atrakcyjniejszą ofertę. ” powiedział Phillips.
„To tylko pokazuje wiarę, jaką we mnie pokładają i wiarę, jaką mają w swój zespół, w którą zamierzamy zainwestować w elementy, które wyniosą ten zespół na wyższy poziom. Przyjście do Panthers było czymś oczywistym. „
Chociaż sama oferta była czynnikiem decydującym, Phillips był również pod wrażeniem tego, co zobaczył w zeszłym sezonie Panthers. Po powolnym początku Pantery zebrały siły i po raz pierwszy od 2017 roku wystąpiły w fazie play-off.
„Myślę, iż to, czego zespół był w stanie dokonać w zeszłym roku, było niezwykle imponujące i myślę, iż wszyscy uznali organizację za pretendenta i zespół, który ma przyszłość” – powiedział Phillips. „Myślę, iż Dan (Morgan) wykonał świetną robotę, wybierając osobę, z którą podpisał kontrakt, i jestem po prostu podekscytowany możliwością przyjścia i przyczynienia się do tego, co zespół już robił, oraz do rozwoju organizacji”.
Phillips podpisał czteroletni kontrakt z Panthers o wartości 120 milionów dolarów, który obejmował gwarantowane 80 milionów dolarów. Choć Orły chciały go sprowadzić z powrotem, najwyraźniej nie były skłonne wiązać się tak wysokim kontraktem.
Podpisanie tak wysokiego kontraktu z zawodnikiem z historią kontuzji taką jak Phillips jest ryzykownym posunięciem. Czas pokaże, czy Pantery dokonały rozsądnej inwestycji, czy też Orły postąpiły mądrze, nie dotrzymując wysokich kwot zapisanych w kontrakcie.
Więcej wiadomości o Philadelphia Eagles:

9 godzin temu

















