Jacek Zieliński nie może być pewny przyszłości w Koronie. Klub szuka następcy

6 dni temu
Wygenerowano przez AI

Kontrakt istotny do 2027 roku, a przyszłość coraz bardziej niepewna. Jacek Zieliński może opuścić Koronę Kielce już po zakończeniu sezonu, a władze klubu mają już upatrzonego kandydata na jego miejsce. Wyścig o utrzymanie w Ekstraklasie trwa, jednak zmiany personalne na ławce trenerskiej wydają się przesądzone.

Sytuacja Korony Kielce w tabeli Ekstraklasy robi się nerwowa. Jeszcze w marcu klub spokojnie funkcjonował w okolicach siódmego miejsca, jednak kilka słabszych wyników zrobiło swoje. Na trzy kolejki przed końcem sezonu Korona ma zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Brzmi jak bezpieczna poduszka, jednak w tak wyrównanej tabeli to adekwatnie nic. Różnice między wieloma drużynami w środku i dolnej części stawki są minimalne, więc każdy wynik może wszystko przewrócić do góry nogami. A forma? Pięć ostatnich meczów przyniosło trzy remisy i dwie porażki. Ostatnie zwycięstwo? Połowa marca.

Co gorsza, przed Koroną najtrudniejsze zadania. W kalendarzu czekają bezpośrednie starcia z Widzewem Łódź i Cracovią, czyli drużynami walczącymi o ten sam cel. To mecze, które mogą przesądzić o losach sezonu.

Kibice mówią dość. Klub już planuje zmiany

Nastroje wśród kibiców są coraz gorętsze. Zieliński, choć dysponuje całkiem przyzwoitym składem jak na warunki Korony, nie przekonał części fanów do swojego stylu pracy. Pretensje o niewykorzystany potencjał kadrowy narastają od tygodni. Władze klubu dostrzegają ten problem, jednak na pochopne kroki się nie decydują. Szkoleniowiec najprawdopodobniej dotrwa do ostatniego gwizdka w tym sezonie. Zmiany przyjdą latem.

Tyle iż mimo umowy obowiązującej jeszcze przez kolejny rok, kontrakt Zielińskiego może zakończyć się przedterminowo. Informacje ze środowiska wskazują, iż rozstanie jest kwestią czasu. Klub chce wejść w nowe rozgrywki z nowym człowiekiem na ławce.

Stokowiec w roli faworyta

Nazwiskiem, które w tym kontekście pojawia się najczęściej, jest Piotr Stokowiec. Doświadczony szkoleniowiec prowadzi w tej chwili Pogoń Grodzisk Mazowiecki w Betclic 1. Lidze. Beniaminek zaskoczył wszystkich znakomitą rundą jesienną, choć po odejściu zimą jednego z kluczowych piłkarzy forma nieco opadła. Drużyna zajmuje dziś środkowe miejsce w tabeli, jednak Stokowiec pozostaje jednym z bardziej cenionych trenerów na zapleczu Ekstraklasy.

To nie jest debiutant. Stokowiec ma za sobą solidny dorobek w polskiej piłce. Dlatego jego ewentualne pojawienie się w Kielcach byłoby ruchem z jasnym komunikatem: klub stawia na doświadczenie i konkretną wizję gry, a nie eksperymenty.

Najpierw utrzymanie, potem rewolucja

Priorytet na teraz jest jeden: utrzymać Koronę w Ekstraklasie. Dopiero po ostatniej kolejce będzie czas na rewolucję kadrową. jeżeli jednak nieformalne plany się potwierdzą, latem w Kielcach może zacząć się nowy rozdział. Dla Zielińskiego to wymowny sygnał, choćby jeżeli nikt oficjalnie jeszcze nic nie potwierdził.

Idź do oryginalnego materiału