"Ja nie mogę, bo rozwalą PKOl". Członek ujawnia kulisy wyboru Piesiewicza

1 godzina temu
- Teraz politycy się wypierają i niech się wypierają, ale ja wierzę śp. Andrzejowi Kraśnickiemu. Powiedział mi, jak do tego doszło, iż ustępuje. Użył takich słów: "ja nie mogę, bo jak zostanę, to rozwalą PKOl". I postąpił tak, by nie narażać instytucji, której oddał serce. Wtedy zrozumiałem, co się dzieje, jakiego kalibru to jest decyzja. I mimo, iż to wiedziałem, podniosłem rękę za Piesiewiczem - ujawnia w rozmowie z Interią Tomasz Kwiecień, członek zarządu PKOl-u i prezes Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego.
Idź do oryginalnego materiału