Iwo Baraniewski przed nachodzącą walką zapowiada, iż tym razem pokaże znacznie więcej niż tylko pięści. Iwo Baraniewski (9-0) wdarł się do najlepszej ligi świata z przytupem. Warszawski zawodnik jak dotąd ani razu nie zaznał smaku porażki, a przy tym wszystkie swoje starcia kończył przed czasem. Do tego zawsze robił to w pierwszej rundzie. „Rudy” trafił do UFC przez DWCS, gdzie znokautował rywala już po 20 sekundach pierwszej rundy. Było to w zeszłym roku.