Iwan Żelizko byłby tylko zwykłym, przyzwoitym defensywnym pomocnikiem ekstraklasowym, gdyby nie jego coraz mniej tajna broń. Lechia Gdańsk ma w swoich szeregach największego specjalistę od pięknych goli w całej lidze.
Ukrainiec na pierwszy rzut oka niespecjalnie się wyróżnia. Ot, solidny wyrobnik w środku pola, który dużo biega (aktualnie ósmy w całej stawce jeżeli chodzi o dystans na mecz), ale na tym lista jego cech wiodących się kończy. Od bycia przy piłce i pchania akcji do przodu jest w Lechii Rifet Kapić, a jeżeli chodzi o odbiory, aktualnie lepszych od Żeliżki jest aż sześciu klubowych kolegów.
Iwan Żelizko coraz częściej strzela piękne gole w Ekstraklasie
On sam w poprzednim sezonie długo był elementem ligowej szarzyzny. Lechia z nim w składzie jesienią tamtego roku wygrała tylko trzy mecze i okupowała strefę spadkową. Początek rundy wiosennej Żelizko stracił z powodu kontuzji, do gry wrócił dopiero na początku kwietnia. I wtedy pokazał szerszej publiczności, iż jego atuty nie ograniczają się do destrukcji.
Szerszej, bo już w I lidze urodzony we Lwowie zawodnik wysłał sygnały, iż ma do zaoferowania coś więcej. Zdobył wówczas trzy bramki – dwie bezpośrednio z rzutów wolnych i jedną po strzale zza pola karnego w trakcie gry.
Również trzykrotnie, w trzech kolejnych meczach, Żelizko trafił do siatki wiosną tego roku. Zaczął od rzutu karnego na Cracovii, z Koroną Kielce przy stałym fragmencie musnął piłkę z najbliższej odległości, by z Pogonią Szczecin przejść do piłkarskiego artyzmu. Po krótko rozegranym rzucie rożnym wspaniale przymierzył z dystansu i pokonał Valentina Cojocaru.
Popisowa runda jesienna piłkarza Lechii
To było tylko preludium do tego, co 24-letni pomocnik pokazuje w tym sezonie. Runda jeszcze się nie skończyła, a on ma już na koncie cztery gole. Wszystkie przedniej urody.
3. kolejka, Cracovia na wyjeździe (2:2). Rzut z autu, Oskar Wójcik wybił piłkę, a Żelizko fenomenalnie przywalił z woleja. Nie było czego zbierać.
9. kolejka, Pogoń na wyjeździe (4:3). Piłka wybita po wyrzucie z autu znów poleciała do Żelizki, który ponownie spróbował woleja i ponownie wpadło. Tym razem nie chodziło o bombę, tylko płaski i precyzyjny strzał. Cojocaru kolejny raz pokonany.
12. kolejka, Piast na wyjeździe (2:1). Żelizko uporał się z urazem, przez który stracił dwa mecze i wrócił do gry. I od razu dał następny konkret. Rzut wolny, mocny strzał, piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki.
16. kolejka, Legia na wyjeździe (2:2). Jeszcze raz wyrzut z autu, Bobcek zgrał przed pole karne, a tam pan Iwan kopie bez przyjęcia i piłka poleciała idealnie przy słupku.
Iwan Żelizko nie tylko lubi, ale i umie strzelić z dystansu. W jego przypadku komentatorzy mogą to powtarzać co tydzień i nie będą przesadzali. Facet ma niesamowitą powtarzalność w tym elemencie. A to wszystko przy raptem piętnastu strzałach ogólnie i siedmiu celnych.
W trwającym sezonie nie ma w Ekstraklasie lepszego od uderzeń spoza pola karnego, a jeżeli weźmiemy pod uwagę również poprzednie rozgrywki, tylko Fran Alvarez może się równać z Ukraińcem (po pięć takich bramek).
Taki piłkarz to skarb. Gdy nie idzie, zawsze można spróbować elementu, który dziś już wielu trenerów odradza swoim podopiecznym, bo statystycznie ma on bardzo niską skuteczność.
U normalnych zawodników – tak. U Iwana Żelizki – wręcz przeciwnie.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:
- Próbując zrozumieć punkt widzenia Marka Papszuna [KOMENTARZ]
- Kroczek na lodzie. Kuriozalna sytuacja asystenta Papszuna
- Boniek do Papszuna: Gdyby tak to funkcjonowało, świat by oszalał!
- Górnik zezłomowany. Radomiak rozjechał lidera!
Fot. Newspix

2 godzin temu









![Wyjątkowa okazja, aby zdobyć perełki z muzycznego świata. Giełda Winyli, CD i Kaset w Galerii Świdnickiej [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2025/11/Gielda-Plyt-Winylowych-CD-i-Kaset-w-Galerii-Swidnickiej-2025.11.29-4.jpg)


![Na pomoc Laurze! Charytatywna Gala Sportów Walki [GALERIA]](https://opowiecie.info/wp-content/uploads/2025/11/Akademia-Sztuk-Walki-Stare-Sio%C5%82kowice-listopad-2025-fot-Milena-Sk%C3%B3ra-1.jpg)



