Islam Makhachev nie zamierza zadowolić się samym zwycięstwem na gali UFC 330. Mistrz kategorii półśredniej zapowiada, iż w pierwszej obronie pasa zrobi wszystko, aby zakończyć walkę z Ianem Machado Garrym przed czasem.
Już 15 sierpnia Dagestańczyk stanie do pierwszej obrony tytułu w wadze półśredniej. W walce wieczoru UFC 330 skrzyżuje rękawice z Ianem Machado Garrym. Bukmacherzy nie mają wątpliwości, kto jest faworytem tego pojedynku, jednak sam Makhachev podkreśla, iż nie interesuje go wyłącznie wygrana na kartach punktowych.
Makhachev celuje w pierwsze skończenie Garry’ego
W rozmowie z MMA Junkie mistrz UFC zdradził, iż tym razem zamierza walczyć znacznie odważniej niż przy okazji poprzedniego występu. Jak przyznał, liczy na to, iż już pierwsze sprowadzenie otworzy mu drogę do zwycięstwa przed czasem.
– W tej walce podejmę większe ryzyko, żeby skończyć rywala, bo właśnie to lubię robić. Szczerze uważam, iż od pierwszego sprowadzenia będę miał szansę zakończyć ten pojedynek. Widziałem jego parter i nie jest on zbyt dobry. Ma bardzo dobrą stójkę, długie ręce, świetnie kontroluje dystans i często się wycofuje, ale kiedy przeniosę walkę na matę, będzie po wszystkim – zapowiedział Makhachev.
Jeśli Dagestańczyk spełni swoje zapowiedzi, będzie pierwszym zawodnikiem, który zakończy walkę z Garrym przed czasem. Irlandczyk do tej pory ani razu nie został znokautowany ani poddany w zawodowej karierze.
Nie chce powtórzyć błędu z poprzedniej walki
Makhachev przyznał również, iż jego nastawienie wynika z rozczarowania poprzednim występem przeciwko Jackowi Delli Maddalenie. Choć wygrał tamten pojedynek jednogłośną decyzją sędziów i sięgnął po pas kategorii półśredniej, sam nie jest zadowolony ze swojego występu.
– Szczerze mówiąc, oglądałem później walkę z Jackiem i nie podobała mi się. W tamtym momencie zależało mi przede wszystkim na zdobyciu drugiego pasa. Walczyłem po prostu po zwycięstwo. Nie podejmowałem większego ryzyka, żeby go skończyć, bo wiedziałem, iż wygrywam każdą rundę. Chciałem tylko zdobyć ten drugi tytuł. Gdyby to była zwykła walka albo gdybyśmy zmierzyli się drugi raz, uważam, iż mógłbym skończyć go praktycznie w każdej rundzie.
Bilans Islama Makhacheva w zawodowym MMA wynosi w tej chwili 28 zwycięstw i zaledwie jedną porażkę. Dagestańczyk pozostaje niepokonany od 16 kolejnych walk i już podczas UFC 330 będzie chciał przedłużyć tę imponującą serię, jednocześnie zapisując na swoim koncie pierwszą udaną obronę mistrzowskiego pasa w kategorii półśredniej.















