Infantino, weź ty już spier… do Rosji

2 godzin temu

Gianni Infantino znów udowodnił, iż za kasę zjadłby końskie łajno, bo tak trzeba odbierać jego kolejne już nawoływanie do tego, by Rosja mogła grać w piłkę na poważnym międzynarodowym poziomie. Oczywiście jest też druga opcja, to znaczy taka, iż Infantino jest durniem, ale raczej trzeba postawić na pierwszy wariant i chęć robienia biznesu z Rosjanami.

Łysy o zdjęciu zakazu na Rosjan mówił w Sky tak: – Musimy to zrobić. Zdecydowanie. Ponieważ ten zakaz nie sprawił, iż cokolwiek osiągnięto, spowodował tylko więcej frustracji i nienawiści.

To bardzo interesująca konstrukcja, gdyż wygląda na to, iż zdaniem Infantino życie wygląd tak: Rosjanie bombardują, nienawiść rośnie, Rosjanie mordują, nienawiść rośnie, Rosjanie mordują cywilów, nienawiść dalej rośnie, Rosjanie nie mogą grać w piłkę, NIENAWIŚĆ ROŚNIE JUŻ DO GRANIC!

Cóż – niestety ta projekcja istnieje głównie w jego głowie i głowach mu podobnych (część wygłupia się za kasę, część za darmo, ha, to dopiero durnie). Natomiast u przyzwoitych ludzi nie występuje nienawiść z takiego powodu, iż jeden Rosjanin z drugim nie może sobie pokopać piłki na sensownym poziomie. To logiczne – kraj nie potrafi się zachować, to kraj nie ma wstępu do cywilizacji. Niech sobie organizuje sparingi z Koreą Północną czy czymś w tym rodzaju.

A jeżeli chodzi o frustrację… No to jedyną widzimy w związkach typu FIFA, iż nie mogą zarabiać na współpracy z bandytami. Nikt inny sfrustrowany nie jest. Ludzie nie chodzą po ulicach i nie pomstują „o matko, o rany, jaka szkoda, iż Rosjanie nie mogą z nami grać”. To panowie w garniturach jojczą, bo uciekają im miliony – na kontach już je mają, ale chcą więcej i więcej.

Chciwe bydlaki.

Infantino stwierdził też: – Właściwie nigdy nie powinniśmy nakładać zakazu na żaden kraju z powodu działań ich przywódców. Ktoś musi utrzymywać otwarte relacje.

Niby już przetłumaczone na polski, ale chyba trzeba przetłumaczyć dalej: – adekwatnie to mamy w dupie, czy przywódca danego kraju morduje, gwałci, głodzi, najważniejsze, żebyśmy mieli z tego kasę. Ktoś musi zarabiać, a tak się składa, iż zarabiać chcemy my. Kasa, kasa, kasa, zesram się, jak nie zarobię więcej.

Łysy najwyraźniej zostawia sobie na przyszłość furtkę, żeby w przypadku jakiejś wojny czy innej tragedii na spokojnie móc rozważyć pozostawienie danego kraju na międzynarodowych boiskach. Oczywiście wszystko będzie zależało od zasobności portfela – jeżeli zaatakuje ktoś bogaty, to raczej nie ma sensu go kasować z futbolu, jeżeli ktoś biedny… Wtedy co za różnica.

Na przykład gdyby w przyszłości trzeba było wykluczyć Stany Zjednoczone, to wiadomo, iż to się nie stanie. Infantino chciałby bowiem Nobla dla Trumpa: – Jeśli udało ci się uratować życia, ochronić swoich ludzi i innych ludzi na całym świecie, zasługujesz na szacunek. Odegrał kluczową rolę w rozwiązywaniu konfliktów i ratowaniu życia, a choćby tysięcy istnień.

Tak, też pamiętamy, jak Trump zakończył wojnę Rosji z Ukrainą – tak jak obiecywał – 24 godziny po objęciu prezydentury. Zasługuje na wszystkie nagrody świata.

Infantino, jesteś obrzydliwy. Nie da się patrzeć na ten twój chciwy, łysy łeb.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Gracz afrykańskiego pochodzenia wypadł z okna w Moskwie
  • Polak grał w Rosji i na Ukrainie. „Dziś mam dużo mniej znajomych”
  • Polski trener o pracy na Ukrainie: Pierwsze dni wyglądały przerażająco

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału