Ależ to było widowisko! Do wyłonienia lepszego w Superpucharze Polski w piłce manualnej mężczyzn potrzeba było rzutów karnych! Po pasjonującym meczu zwycięsko z boju wyszła drużyna Industria Kielce! Bohaterem meczu okazał się Adam Morawski, który obronił decydującą “siódemkę”. To pierwszy podobny tytuł w historii kieleckiego klubu.
ORLEN Wisła Płock – Industria Kielce 26:26 (11:13) k. 5:6
ORLEN Wisła Płock: Alilović, Bergerud – Daszek, Janc 4, Sroczyk, Serdio 4, Susnja 1, Richardson 9, Zarabec 1, Fazekas 1, Krajewski 1, Terzić, Dawydzik 1, Mihic 3, Szita, Kosorotow 1.
Industria Kielce: Morawski, Cordalija, Ferlin – Jędraszczyk, Olejniczak 2, Sićko, A. Dujshebaev 4, Kounkoud 2, Maqueda 1, Moryto 3, D. Dujshebaev 1, Kaddah 1, Karalek 1, Vlah 5, Rogulski, Jarosiewicz 6.
Każda kolejna odsłona płocko-kieleckiej rywalizacji nie wymaga przesadnej reklamy, bo o fantastycznym poziomie sportowym oraz wielkiej dramaturgii towarzyszącej tym spotkaniom najlepiej świadczą wyniki. W ubiegłym roku, w ramach inauguracyjnej edycji Superpucharu Polski, górą była ORLEN Wisła Płock, która pokonała kielczan 27:23.
W trakcie zakończonej kampanii drużyny podzieliły się krajowymi zdobyczami: Nafciarze zdobyli drugie z rzędu Mistrzostwo Polski, a Industria Kielce podniosła Puchar Polski. Obie ekipy wydawały się być na bardzo zbliżonym poziomie, dlatego latem trwała ofensywa na rynku transferowym, dzięki czemu do Polski trafiły gwiazdy światowego szczypiorniaka.
Do ORLEN Wisły Płock dołączyli m.in. Melvyn Richardson i Torbjoern Bergerud, a Industria Kielce zakontraktowała Aleksa Vlaha. Najwięcej emocji wywołał natomiast transfer Adama Morawskiego, który trafił do Kielc, choć w latach 2013-2022 występował w barwach… ORLEN Wisły Płock! Sobotnia konfrontacja w ramach Superpucharu Polski miała zatem wiele podtekstów i historii pobocznych, które tylko podnosiły gorącą atmosferę.
Pierwszą bramkę w meczu zdobyła nowa gwiazda Nafciarzy – rzut karny skutecznie wykorzystał Melvyn Richardson. Chwilę później w pojedynku na siódmym metrze od Francuza lepszy był już jednak Klemen Ferlin. W pierwszym fragmencie bramki padały tylko z rzutów karnych, bo na 1:1 z “siódemki” wyrównał Piotr Jarosiewicz.
Początek zwiastował bardzo wyrównany, ale kolejne trzy trafienia należały do Nafciarzy, którzy jako pierwsi przejęli inicjatywę (4:1). Najpierw piękną bramkę po wrzutce zdobył Richardson, potem z kontrataku podwyższył Mitja Janc, a serię kolejnym golem zakończył Richardson, który tym samym świetnie wprowadził się do płockiej drużyny.
Po niemrawym początku podopieczni trenera Talanta Dujshebaeva potrafili jednak podjąć rękawice i jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa wyrównali stan meczu na 5:5. Kilka ważnych piłek odbił Klemen Ferlin, któremu pomagała twarda defensywa, a w ataku aktywny był Jorge Maqueda.
Od tego momentu trwała wyrównana wymiana gol za gol, a kibice zgromadzeni w Atlas Arenie mogli oglądać fantastyczne widowisko. Z czasem szala zaczęła przechylać się jednak na kielecką stronę. W 20. minucie Michał Olejniczak wyprowadził Industrię Kielce na pierwsze w meczu prowadzenie (9:8), na 11:9 podwyższył Benoit Kounkoud, a kolejną bramkę dla kielczan zdobył Arkadiusz Moryto (12:9). Taki obrót spraw pozwolił Industrii Kielce zejść do szatni z przewagą dwóch “oczek” (13:11).
Drugą partię kolejnym skutecznym rzutem z siódmego metra rozpoczął Moryto (14:11), poprawili Michał Olejniczak (15:11) i Alex Dujshebaev (16:11), na dokładkę bardzo dobrze bronił Klemen Ferlin, przez co wydawało się, iż Industria Kielce jest na najlepszej drodze do zapewnienia sobie wygrywającej przewagi.
Wisła ani myślała się jednak poddawać. Kiedy zegar wybił 40. minutę, płocczanie zniwelowali straty do dwóch bramek (15:17) i wynik dalej pozostawał sprawą otwartą. Dwoił się i troił Melvyn Richardson. Industria Kielce bardzo dobrze wytrzymała jednak zryw rywali i odpłaciła się serią kilku trafień, na końcu której Daniel Dujshebaev trafił na 21:15. Do końca meczu pozostał kwadrans.
W meczu o Superpuchar Polski emocje musiały jednak trwać do samego końca. Nafciarze jeszcze raz wyszli z kryzysu i teraz to oni rzucili cztery gole z rzędu, doprowadzając do stanu 19:21. Co więcej, w 51. minucie Gergo Fazekas doprowadził do bramki kontaktowej (21:22)!
Od tej chwili rozpoczęło się swoiste przeciąganie liny. Płocczanie próbowali wyrównać, kielczanie – uciekać. W końcu Nafciarze dopięli swego. Na pięć minut przed końcem na 24:24 trafił Abel Serdio. Szykowała się pasjonująca końcówka.
60 sekund przed końcem meczu wciąż był remis (26:26). Po długim ataku kielczan rzut Aleksa Vlaha obronił Torbjorn Bergerud. Do końca zostały 24 sekundy. Decydujący rzut oddawali Nafciarze, ale nie znalazł on drogi do siatki. O zwycięstwie zadecydować miały zatem rzuty karne!
Przez długi czas zawodnicy nie mylili się w starciach z golkiperami. Trafili kolejno Aleks Vlah, Melvyn Richardson, Piotr Jarosiewicz, Przemysław Krajewski, Piotr Jędraszczyk. Dopiero wtedy jako pierwszy rzut Mihy Zarabeca obronił Klemen Ferlin. Chwilę później rzut Benoita Kounkouda zatrzymał z kolei Thorbjorn Bergerud. Kolejne próby znów padły łupem rzucających: Michała Daszka, Artsema Karaleka i Siergieja Kosorotowa. Po serii pięciu rzutów był remis: 4:4.
Po krótkiej przerwie zespoły zamieniły się kolejnością rzutów, a jako pierwszy trafił Melvyn Richardson. Skutecznie odpowiedział mu Aleks Vlah. Decydująca okazała się dopiero siódma kolejka rzutów! Rzut Przemysława Krajewskiego obronił Adam Morawski, a decydującą bramkę zdobył Piotr Jarosiewicz. Industria Kielce zdobyła pierwszy w swojej historii Superpuchar Polski!
Tytułem MVP spotkania wyróżniono Melvyna Richardsona.