Na krótko przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata w piłce nożnej reprezentacji Niemiec, negocjacje między zawodnikami a DFB (Niemieckim Związkiem Piłki Nożnej) w sprawie premii turniejowych wciąż trwają. „Tak, jesteśmy blisko. Wygląda więc dobrze” – powiedział Jonathan Tah (30) na konferencji prasowej w Winston-Salem. Obrońca Bayernu Monachium, wraz z kapitanem i kolegą z drużyny, Joshuą Kimmichem (31), jest jednym z profesjonalistów negocjujących ze związkiem w imieniu drużyny.
Nietypowe jest to, iż nie wszystkie szczegóły dotyczące premii zostały uzgodnione na krótko przed inauguracją Mistrzostw Świata z Curaçao w Houston w niedzielę (godz. 19:00 czasu niemieckiego). „Prowadzimy dobre rozmowy z radą drużyny. Nie prowadzimy jednak negocjacji publicznie” – powiedział w maju prezes DFB Bernd Neuendorf (64). W zeszłym tygodniu w Chicago szef związku również nie mógł ogłosić sfinalizowania umowy.
W dwóch ostatnich turniejach Pucharu Świata pula nagród wynosiła 0 euro
Najwyższy jak dotąd bonus otrzymali ostatni niemieccy mistrzowie świata, w tym kapitan Philipp Lahm (42), w Brazylii w 2014 roku , w wysokości 300 000 euro na zawodnika. Zdobycie tytułu na domowych Mistrzostwach Europy w 2024 roku przyniosłoby im choćby 400 000 euro.
Po odpadnięciu z ćwierćfinału z Hiszpanią, każdy z 26 zawodników otrzymał 100 000 euro. Podczas dwóch poprzednich turniejów Mistrzostw Świata, w Rosji w 2018 roku i Katarze w 2022 roku, zawodnicy nie otrzymali nic po odpadnięciu w fazie grupowej.
Kimmich przedstawił perspektywę zawodników na początku przygotowań do Mistrzostw Świata w Herzogenaurach pod koniec maja. „To miły efekt uboczny, na który masz prawo, bo przynosisz rezultaty. Ale sukces motywuje nas bardziej niż pieniądze” – powiedział 110-krotny reprezentant kraju. Oczywiście wszyscy zdają sobie sprawę, iż w przypadku tych wielkich Mistrzostw Świata, w których po raz pierwszy bierze udział 48 drużyn, „w grę wchodzą ogromne pieniądze i ogromne sumy pieniędzy, które są wypłacane”.
Kimmich powiedział również, iż ma wrażenie, iż DFB jako związek „ponownie radzi sobie lepiej” pod względem ekonomicznym. Wskazał tym samym, iż zawodnicy aktywnie reprezentowali swoje żądania w negocjacjach z Neuendorfem i dyrektorem zarządzającym DFB, Andreasem Rettigiem (63).
FIFA niedawno podniosła wysokość nagród pieniężnych
Punktem spornym w negocjacjach w ostatniej chwili prawdopodobnie nie będzie premia za zwycięstwo w Mistrzostwach Świata. Prawdziwym problemem dla DFB będzie odpadnięcie drużyny w jednej z pierwszych rund pucharowych, co skutkowałoby mniejszymi wpłatami od FIFA do kasy federacji.
Pod koniec kwietnia FIFA zwiększyła pulę nagród pieniężnych w następstwie protestów ze strony głównych krajów, takich jak Niemcy i Anglia. Każdy uczestnik otrzymuje teraz 12,5 miliona dolarów (10,8 miliona euro) na kwalifikacje i przygotowania do turnieju, co stanowi wzrost o 2 miliony dolarów. Niemiecki Związek Piłki Nożnej (DFB) powoływał się wcześniej na niepewność planowania wynikającą z kursu dolara i regionalnych różnic w przepisach podatkowych w USA.
Rekordowa kwota 871 milionów dolarów (752,7 miliona euro) zostanie rozdzielona między 48 drużyn, a zwycięzca turnieju otrzyma znacznie większą część. Przed korektą w kwietniu kwoty te wynosiły 50 milionów dolarów (43,2 miliona euro) dla mistrza świata i 9 milionów dolarów (7,8 miliona euro) dla każdej z 16 drużyn wyeliminowanych w fazie grupowej. Pula nagród FIFA rośnie z każdą rundą pucharową, zwiększając tym samym elastyczność finansową DFB w przypadku sukcesu.

8 godzin temu















