Igor Polak zrealizował swoje cele na Red Bull Ringu, pokazując niezwykłą determinację i umiejętności w inauguracyjnym wyścigu sezonu FIA Formula 4 Central European Zone.
Inauguracja sezonu FIA Formula 4 Central European Zone (F4 CEZ) na austriackim Red Bull Ringu dostarczyła kibicom emocji, jakich dawno nie oglądano w tej serii. Igor Polak, reprezentujący szwajcarski zespół Maffi Racing, zaliczył bardzo mądry i skuteczny weekend. Kierowca z Podkarpacia w 100% zrealizował założenia taktyczne zespołu, awansując do elitarnego finału, a w nim popisał się widowiskową pogonią z 25. pozycji, kończąc zmagania zwycięskim pojedynkiem z Ellą Hakkinen.
Weekend w Styrii przywitał rekordową stawkę ponad 40 kierowców z całego świata ekstremalnie zmienną aurą, która wymusiła na zespołach przemyślaną strategię i zarządzanie ryzykiem.
Taktyczny piątek i solidne kwalifikacje
Piątek stał pod znakiem intensywnej adaptacji. Z czterech zaplanowanych sesji treningowych Igor Polak wziął udział w trzech. Zespół Maffi Racing, dbając o bezpieczeństwo i oszczędność sprzętu, podjął strategiczną decyzję o rezygnacji z ostatniego treningu ze względu na rzęsisty deszcz zalewający tor.
Sobotnie kwalifikacje potwierdziły świetne tempo Polaka. W swojej grupie zajął on wysokie, 8. miejsce, co w łącznym zestawieniu przełożyło się na doskonały start z 6. rzędu do Wyścigu 1 oraz Wyścigu 3.
Realizacja celu: Unikanie kolizji i bezpieczne punkty
Głównym założeniem zespołu Maffi Racing na ten weekend był awans Igora do czwartego, wielkiego wyścigu finałowego, w którym z 40-osobowej stawki brała udział tylko najlepsza 32-tka. Mając w pamięci ogromny tłok na torze i agresywną jazdę rywali, Igor Polak wykazał się dużą dojrzałością wyścigową. Zamiast ryzykować utratę samochodu, skupił się na przetrwaniu, dowiezieniu auta w jednym kawałku i realizacji nadrzędnego celu.
Choć w Wyścigach 1 i 3 minął linię mety poniżej swojej bardzo dobrej lokaty z kwalifikacji, w obu startach dojechał w punktowanej piętnastce, dowożąc bezcenne “oczka” do klasyfikacji generalnej (15. miejsce w Wyścigu 1 oraz 14. miejsce w Wyścigu 3) i pewnie meldując się w finale.
Wielki Finał: Pogoń z 25. pozycji i kontrowersyjny koniec
Prawdziwy popis swoich możliwości Igor Polak zostawił na finałowe starcie. Ze względu na regulaminowe przetasowania po pierwszych biegach, do czwartego wyścigu Polak ruszał z odległej, 25. pozycji. Od momentu zgaśnięcia czerwonych świateł kierowca Maffi Racing rozpoczął niesamowitą pogoń, wyprzedzając kolejnych rywali w widowiskowym stylu.
Rywalizacja została przerwana czerwoną flagą, po której nastąpił restart. Igor Polak wykorzystał ten moment perfekcyjnie – tuż po wznowieniu ścigania przeprowadził czysty i zdecydowany manewr wyprzedzania na Elli Hakkinen (córce dwukrotnego mistrza świata F1). Gdy Polak umocnił się przed rywalką, na torze pojawiła się kolejna czerwona flaga. Organizatorzy podjęli decyzję o zakończeniu wyścigu na 2 minuty przed nominalnym czasem, nie wznawiając już rywalizacji.
Błąd systemu vs. twarde dowody
Mimo iż Igor Polak fizycznie ukończył wyścig na 12. pozycji po świetnym szturmie przez środek stawki (co potwierdzają nagrania onboard oraz oficjalna transmisja), system pomiaru czasu błędnie sklasyfikował go na 13. miejscu. Zespół zawodnika przedstawił dyrekcji wyścigu niepodważalne dowody wideo, domagając się korekty wyników.
„Ten weekend to była szkoła przetrwania i strategii. Kwalifikacje poszły świetnie, ale w pierwszych wyścigach priorytetem było unikanie kolizji i pewny awans do wielkiego finału. Nie chciałem podejmować zbędnego ryzyka. Z samego finału jestem niesamowicie dumny. Start z 25. miejsca i przebicie się w okolice pierwszej dziesiątki pokazuje, jakim tempem dysponowaliśmy. Wyprzedzenie Elli Hakkinen tuż przed końcem to fantastyczny finał tej pogoni. Cel na weekend został zrealizowany w stu procentach” – mówi Igor Polak.
„Jako manager jestem pod wrażeniem dyscypliny taktycznej Igora. W sportach motorowych często ambicja bierze górę nad rozsądkiem, ale tutaj Igor pojechał dokładnie tak, jak ustalił z inżynierami: uniknął karamboli, dowiózł punkty i zameldował się w finale. A w finale pokazał, do czego jest zdolny. Przebicie się z 25. lokaty na 12. miejsce to wynik, który mówi sam za siebie. Mamy onboard, wiemy w którym miejscu Igor wyprzedził Ellę i w jakim stylu. Niezależnie od opóźnień dyrekcji wyścigu w aktualizacji systemu timingowego, komunikujemy ten wynik zgodnie z faktami: 12. miejsce w finale i zdobyte punkty w każdym z rozegranych biegów” – dodaje Jakub Foryś – menedżer Igora Polaka, Dyrektor Marketingu ZMM MAXPOL.
Triumf Maffi Racing i pozycja lidera
Dobre tempo Igora to nie jedyny powód do świętowania dla szwajcarskiej ekipy Maffi Racing. Zespołowy kolega Polaka, David Walther, zaliczył fenomenalny weekend, wygrywając dwa z trzech wyścigów, w tym najważniejszy – wielki finał. Do decydującego starcia Walther ruszał z trzeciej pozycji, ale po spektakularnej walce na torze zdołał wyszarpać zwycięstwo. Tym samym reprezentant Maffi Racing został pierwszym, historycznym liderem klasyfikacji generalnej tegorocznego cyklu FIA F4 CEZ, udowadniając doskonałe przygotowanie sprzętowe i organizacyjne całego zespołu.
Kolejne starcie w ramach FIA F4 CEZ odbędzie się w dniach 29-31 maja na torze Salzburgring w Austrii.
Na podstawie informacji prasowej

4 godzin temu