Iga Świątek rezygnuje! Sensacyjna decyzja Polki

1 godzina temu
To już pewne! Iga Świątek nie wystąpi w Billie Jean King Cup w Gliwicach. - Nie jest to dla mnie łatwe, bo granie w Polsce zawsze miało i ma dla mnie wyjątkowe znaczenie - m.in. napisała Świątek w mediach społecznościowych.
Iga Świątek o tym, iż nie zagra w Billie Jean King Cup w Gliwicach poinformowała w długim wpisie w mediach społecznościowych. W polskim zespole w meczu z Ukraina zagrają zatem Magda Linette, Maja Chwalińska, Katarzyna Kawa i Linda Klimovicova.

REKLAMA







Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej



Świątek nie zagra w Billie Jean King Cup
- Nie zagram w nadchodzącym turnieju kwalifikacyjnym Billie Jean King Cup w Gliwicach. Nie jest to dla mnie łatwe, bo granie w Polsce zawsze miało i ma dla mnie wyjątkowe znaczenie i wiem, iż wielu z Was czekało, żeby zobaczyć mnie na korcie - napisała Świątek na Instagramie.


Świątek wyjaśniła również, dlaczego nie wystąpi w Gliwicach.
- Ostatni czas jest dla mnie wymagający – zarówno sportowo, jak i pod względem zmian, które dzieją się wokół mnie. Czuję, iż potrzebuję chwili, żeby się zatrzymać, poukładać pewne rzeczy, a także skupić się na spokojnej, jakościowej pracy. Mam nadzieję, iż to rozumiecie. Mamy świetny zespół – jestem pewna, iż Magda Linette jako liderka wspaniale poprowadzi dziewczyny. Trzymam mocno kciuki za cały skład oraz cały zespół. Będę Wam kibicować z całego serca. Dziękuję również za Wasze wsparcie – ono naprawdę wiele dla mnie znaczy - dodała Świątek.






Stawką pojedynku na Górnym Śląsku będzie awans do finału Billie Jean King Cup. Ten odbędzie się we wrześniu w chińskim Shenzhen.



Mecz Polska - Ukraina zaplanowano w dniach 10-11 kwietnia tego roku.
Zobacz także: Sytuacja Hurkacza jest bardzo trudna. Czy z nowym trenerem będzie lepiej?
W zespole Ukrainy zagrają Elina Switolina, Marta Kostjuk, Ołeksandra Olijnykowa oraz Nadija i Ljudmiła Kiczenok.


Polki w pięciu poprzednich edycjach tej imprezy grały w elicie trzykrotnie. Dwa lata temu w półfinale uległy Włoszkom.
Idź do oryginalnego materiału