Iga Świątek ma dobre wspomnienia z kortów Indian Wells. Przed rokiem dotarła do półfinału turnieju, gdzie przegrała z Mirrą Andriejewą, ale już w 2024 roku wygrała całego "piątego szlema" - jak bywa nazywany ten turniej - pokonując w finale Marię Sakkari. Zresztą była to powtórka finału z 2022, gdy także okazała się lepsza od Greczynki.
REKLAMA
Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"
Świątek poznała rywalkę. Dzieli je prawie 200 miejsc
W tegorocznej edycji Polka, dzięki rozstawieniu z numerem drugim, rozpocznie zmagania od drugiej rundy. Poznała już rywalkę, którą będzie Brytyjka Kayla Day. Obie panie nigdy się ze sobą nie mierzyły. Starsza o dwa lata Day w Indian Wells musiała przechodzić przez kwalifikacje. W pierwszej rundzie nie dała z kolei szans tenisistce z pierwszej setki - sama zajmuje 187. miejsce w rankingu WTA.
Day pokonała Francescę Jones 6:3, 6:1, a wygrana mogła być jeszcze bardziej okazała, ale przy stanie 3:0 w drugim secie oddała gema rywalce. Brytyjka w tym roku wygrała już turniej - ITF w Orlando, gdzie w finale pokonała Katrinę Scott z USA (6:4, 6:2).
Faworytką tego starcia będzie oczywiście Świątek, dla której to będzie pierwszy mecz od 12 lutego, gdy po porażce 6:4, 4:6, 5:7 pożegnała się z turniejem WTA Doha, przegrywając z Marią Sakkari. Wiceliderka rankingu WTA z pewnością chciałaby przynajmniej powtórzyć wynik z poprzedniego roku i znowu zagrać w półfinale.
Droga do tego jest jednak daleka i wyboista, a już w kolejnej rundzie może zagrać ze starą znajomą. Mowa o Sakkari, która zmierzy się z Austriaczką Lilli Tagger. Do tego oczywiście potrzeba wygranych: Świątek i Sakkari. Polka swoje spotkanie rozegra w sobotę.
Francesca Jones - Kayla Day 0:2 (3:6, 1:6)

3 godzin temu