Hurkacz się nie certolił. Ogłosił wprost przed kluczowym meczem Świątek

15 godzin temu
Hubert Hurkacz znowu jest w wysokiej formie. Polski tenisista pokonał w sobotę Taylora Fritza, czyli zawodnika z najlepszej dziesiątki rankingu ATP. W wywiadzie pomeczowym nie ukrywał swojej ekscytacji. - Jestem zdecydowanie miło zaskoczony, bo nie grałem tak przez naprawdę długi czas - stwierdził "Hubi".
Sezon 2025 był prawdopodobnie najgorszym w karierze Huberta Hurkacza od czasu, kiedy przedarł się do światowej czołówki. Polak nie wygrał żadnego turnieju rangi ATP, rozczarowywał w turniejach, w których wydawało się, iż może pokazać się z dobrej strony, a na koniec posypał się zdrowotnie. Z powodu kontuzji nie oglądaliśmy go na kortach przez kilka miesięcy, ale w styczniu wrócił do gry. I prezentuje się naprawdę świetnie.

REKLAMA







Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie



Hubert Hurkacz zabrał głos po wielkiej wygranej
Polski tenisista, podobnie jak Iga Świątek, postanowił przygotowywać się do Australian Open poprzez grę w drużynowych zawodach United Cup. Na start rywalizacji w Australii 28-latek ograł Saschę Zvereva, a następnie poradził sobie z Tallonem Griekspoorem. Większe problemy sprawił mu dopiero Alex de Minaur, który ostatecznie pokonał Polaka 6:4, 4:6, 6:4.
ZOBACZ TEŻ: 90 minut i koniec! Sabalenka na taki mecz czekała od ponad sześciu lat
W sobotę Hurkacz znowu był jednak zwycięski. Polak rozegrał znakomite spotkanie z Taylorem Fritzem, pokonując go w dwóch partiach, które rozstrzygały tie-breaki. Ten triumf mógł cieszyć polskich kibiców szczególnie dlatego, iż w przeszłości 28-latek nie był uważany za tenisistę o żelaznych nerwach, nie pękającego pod koniec setów.



Po meczu z Fritzem Hurkacz udzielił krótkiego wywiadu na korcie. Dziennikarz zapytał go o to, czy jest zaskoczony swoją formą.
- Tak, i nie. Jestem zdecydowanie miło zaskoczony, bo nie grałem tak przez naprawdę długi czas. To mój pierwszy turniej. Więc wracając po takiej przerwie, i to po raz pierwszy w karierze, nie wiesz, czego się spodziewać. Ale z drugiej strony, naprawdę ciężko pracowałem poza kortem. Dałem sobie czas, żeby wrócić na mój poziom, a może choćby wejść na lepszy poziom. Może też mniejsze oczekiwania niż zwykle co do mojej postawy, mi w tym tygodniu pomogły - stwierdził Polak.
Hurkacz powiedział też parę słów o Idze Świątek i jej pojedynku z Coco Gauff. - Oczywiście Coco jest niesamowitą zawodniczką, ale w Polsce mamy Igę. Jest inspiracją dla naszego kraju. Będziemy ją wspierać i dopingować - podkreślił polski tenisista.
Idź do oryginalnego materiału