Huawei FreeClip 2. Stylowe bieganie z otwartą głową [TEST]

3 godzin temu

Chociaż Huawei już jakiś czas temu przedstawił specyfikację, nowe funkcje i design otwartych słuchawek bezprzewodowych FreeClip 2, to jednak dopiero dzisiaj (22 stycznia) wchodzą na rynek w Polsce. Przez ostatnie kilka tygodni testowałem egzemplarz, który nasza redakcja otrzymała od chińskiego producenta. Oto moje wrażenia.

Słuchawek bezprzewodowych jest zatrzęsienie na rynku, producentów bez liku, oferta szeroka w zasadzie w każdym aspekcie; parametrów audio, wyglądu, ceny i funkcjonalności. Główna linia podziału tego typu urządzeń audio obejmuje modele nauszne i douszne. Ale od kilku lat producenci testują nieco niszowy koncept słuchawek otwartych (open-ear) i stopniowo ten rodzaj segmentu znajduje coraz większą uwagę, głównie z uwagi na charakterystyczny rodzaj zastosowania.

To nowa definicja tego, jak można doświadczać muzyki, nie tracąc kontaktu z otoczeniem. Tego typu rozwiązanie ma kilku producentów, m.in. Shokz OpenFit, Sony LinkBuds, czy chociażby Bose Ultra Open Earbuds. Obok słuchawek z przewodzeniem kostnym (również open-ear) to wciąż segment rynku, który szuka kluczowych odbiorców. Wydaje się, iż sam koncept powinien być atrakcyjny dla ludzi aktywnych, w tym biegaczy.

fot. Huawei

To biżuteria czy sprzęt grający?

Mam nieskończoną liczbę zaległych do odsłuchania albumów i podcastów. W zasadzie przed każdym wyjściem na trening, zakupy czy spacer z psami otwieram szufladę i chwila namysłu: te słuchawki dobrze grają, ale wypadają z uszu jak biegam, te z kolei mają świetne wytłumienia, więc jak trzeba coś odsłuchać przy ruchliwej ulicy lub w metrze to spisują się znakomicie, inne z kolei nie wchodzą dobrze pod czapkę lub za krótko grają na jednym ładowaniu.

Trochę nie miałem świadomości, iż mogę ten wybór jeszcze bardziej sobie skomplikować. A wiele wskazuje na to, iż nowe słuchawki firmy Huawei już zrobiły sobie miejsce w palecie moich audiofilskich rozterek.

Większość słuchawek jakie mam i miałem to wpychane do kanału słuchowego coraz bardzie dopracowane i zmyślne urządzonka. Ostatnie lata to, nomen omen, niesłychany wysyp ewolucji przeróżnych rozwiązań, aby utrafić w dźwiękowe wyrobienie wrażliwych słuchaczy przy równoczesnym zapewnieniu maksymalnego komfortu użytkowania. Wyzwaniem tutaj było głównie niwelowanie nieprzyjemnego ucisku w uchu w przypadku dłuższego użytkowania.

fot. Huawei

W tym sensie FreeClip 2 odpowiadają właśnie na ten problem. Wyglądają jak designerski kolczyk lub futurystyczna biżuteria niż typowe słuchawki. Ich nietypowa konstrukcja składa się z trzech części: kulki akustycznej (odpowiadającej za dźwięk), spłaszczonej „fasolki” mieszczącej elektronikę i baterię, oraz łączącego je giętkiego mostka. Całość zakłada się na ucho, zamiast wkładać do środka, trochę tak, jak klips lub ozdobę. Słuchawki są świetnie dopasowane do ucha, mają konstrukcję otwartą, poprawną jakość rozmów telefonicznych i zaskakująco dobry dynamiczny dźwięk.

Słuchawki są bardzo lekkie, na uchu prawie nie wyczuwalne. Każda fasolka waży zaledwie 5,1 g. Obie części są całkowicie symetryczne, więc trzeba się zastanawiać, która to lewa, a która prawa. FreeClip 2 same rozpoznają, na którym uchu je umieszczono, i automatycznie odpowiednio przełączają kanały dźwięku. To ułatwienie, gdy w pośpiechu wybiegasz z domu na trening. Można je też dowolnie odłożyć do etui.

Słuchawki dałem do wypróbowania również innym osobom i wszystkie podkreślały to jak bardzo wygodne są w noszeniu. choćby w długotrwałym użytkowaniu i sportowych ćwiczeniach, leżą pewnie, nie uciskają i nie powodują dyskomfortu. W praktyce łatwo zapomnieć o ich obecności na uchu, a przy tym trzymają się go bardzo pewnie choćby podczas intensywnego ruchu.

Może tak być, iż wspomniany nieco futurystyczny design w postaci klipsu na ucho nie każdemu przypadnie do gustu, z daleka te słuchawki naprawdę wyglądają trochę jak pobłyskująca biżuteria. Recenzując różne sprzęty, czasem pozwalam sobie na sugestię, iż coś jest bardziej dla mężczyzn albo iż będzie leżało lepiej na kobietach. Wydaje mi się, iż kolory biały (błyszczący) i błękitny chyba przypadną do gustu dziewczynom (to akurat sprawdziłem), z kolei w czarnych klipsach chyba będzie gustowniej panom.

W trakcie przedpremierowych testów sprzęt otrzymał jeden update, widać więc iż firma wciąż udoskonala produkt. Wiele wskazuje na to, iż w dniu premiery wszystko jest dopracowane.

Kiedy słuchawki otwarte są praktyczniejsze niż dokanałowe?

Tradycyjne słuchawki dokanałowe mocno izolują nas od otoczenia i jest to często pożądana funkcja słuchawek. Najnowsze wersje znanych producentów mają aktywną redukcję szumów ANC dopracowaną w taki sposób, iż w zasadzie całkowicie jesteśmy odcięci od przychodzących hałasów z zewnątrz.

FreeClip 2 to inny koncept, zostawiają kanał słuchowy całkowicie otwarty, dzięki czemu możemy jednocześnie słuchać ulubionych utworów i słyszeć, co dzieje się wokół. Uwierzcie, iż to ogromna różnica, zwłaszcza dla biegaczy i rowerzystów, którzy mogą słyszeć nadjeżdżające samochody, dzwonki rowerów czy ostrzegawcze okrzyki innych osób na drodze. Siłą rzeczy jest w tym jakiś aspekt bezpieczeństwa i ogólnie świadomości otoczenia.

Z kolei w biurze daje się dyskretnie słuchać podcastu lub radia, a jednocześnie wychwycić, kiedy kolega obok zadaje pytanie. Nie jesteśmy całkowicie “odcięci” od biurowych rozmów. Rodzice nie muszą rezygnować z ulubionej muzyki choćby przy śpiącym małym dziecku, w każdej chwili usłyszą płacz malucha w drugim pokoju. Osoby o wrażliwych uszach unikający dyskomfortu i podrażnień związanych z długotrwałym noszeniem słuchawek głęboko w kanałach słuchowych.

Otwarta konstrukcja FreeClip 2 pozwala cieszyć się dźwiękiem bez utraty świadomości otoczenia; nie przegapimy komunikatu na dworcu, dzwonka do drzwi od kuriera ani klaksonu auta podczas przejażdżki rowerem. Dla aktywnych i zabieganych to bezpieczeństwo, na które zwykłe “dokanałówki” nie zawsze pozwalają.

Otwarta konstrukcja słuchawek wiązała się dotąd z pewnym kompromisem i największą bolączką takiego sprzętu był zwykle słaby bas. Huawei w modelu FreeClip 2 postanowił rozprawić się z tym ograniczeniem i zainstalowano podwójny przetwornik 10,8 mm, który oferuje znacznie więcej niskich tonów. W efekcie dźwięk jest zaskakująco pełny, dynamiczny przestrzenny i czysty jak na słuchawki otwarte z dobrze dopracowanym i wybrzmiewającym basem.

FreeClip 2 potrafią inteligentnie dostosować głośność do warunków otoczenia. Zastosowano tu system Intelligent Volume Adaptation oparty na procesorze AI NPU, który automatycznie podbija głośność i uwypukla pasmo mowy, gdy robi się głośno wokół (np. wbiegnięcie na ruchliwą ulicę), a następnie ścisza dźwięk do poprzedniego, spokojnego poziomu przy powrocie do cichszego miejsca. Dzięki temu choćby przy zmiennym tle akustycznym nie ma potrzeby manualnej regulacji głośności, sprzęt ogarnia to za użytkownika.

fot. Huawei

Skrojone pod aktywność

Biegacze, rowerzyści z pewnością docenią w FreeClip 2 za kilka konkretnych funkcji przygotowanych z myślą o aktywnych użytkownikach:

– Odporność IP57 – pot, deszcz, a choćby przypadkowe upuszczenie do kałuży nie zrobią tym słuchawkom krzywdy. Obudowy są uszczelnione zgodnie z normą IP57, a choćby etui ładujące spełnia normę IP54 odporność na kurz ani zachlapanie. To ważne, bo sprzęt sportowy często bywa narażony na trudne warunki.

– Bateria na ultra-maratony lub długie wędrówki – same słuchawki grają do 9 godzin na jednym ładowaniu, a z etui ładującym łączny czas odtwarzania sięga aż 38 godzin. W praktyce oznacza to, iż choćby na bardzo długim biegu czy całodniowej wycieczce nie zabraknie nam muzyki. Co więcej, szybkie ładowanie daje ekstra zastrzyk energii – 10 minut w etui przekłada się na około 3 godziny grania. Dodatkowo producent zadbał o wygodę: etui obsługuje ładowanie bezprzewodowe Qi, co jest miłym ukłonem w stronę wymagających użytkowników.

– Sterowanie gestami głowy – zajęte ręce? Żaden problem: przychodzące połączenie można odebrać skinieniem głowy (po prostu kiwasz tak) i odrzucić, kręcąc głową na nie. To zaskakująco intuicyjne i przydaje się np. gdy biegniesz, jedziesz na rowerze albo trzymasz zakupy w obu rękach. Po krótkim oswojeniu się z tym patentem odbieranie telefonu machnięciem głowy naprawdę wchodzi w nawyk.

Nowością w drugiej generacji FreeClip jest możliwość regulacji głośności poprzez przesunięcie palcem po słuchawce. Wystarczy musnąć palcem „fasolkę” za uchem, by ściszyć lub podgłośnić muzykę. To dużo wygodniejsze rozwiązanie niż sięganie do telefonu lub klikanie przycisków podczas biegu.

Huawei FreeClip 2 to dobry wybór dla osób, które cenią sobie bezpieczeństwo i wygodę podczas słuchania muzyki w ruchu, nie odcinając się od świata, wyglądają zawadiacko i trzymają się ucha na tyle pewnie, iż w trakcie aktywności fizycznej można zapomnieć, iż w ogóle ma się je na sobie.

Plusy i ograniczenia Huawei FreeClip 2

Jak każdy gadżet, również FreeClip 2 ma swoje mocne i słabsze strony.

Plusy

– Ultralekka, wygodna konstrukcja, tylko 5,1 g na słuchawkę, praktycznie „znika” na uchu i nie wywiera ucisku; pewnie trzyma się na miejscu podczas biegu i ćwiczeń.

– Świetny czas pracy baterii: do 9 h odtwarzania (same słuchawki) + 38 h z etui; szybkie ładowanie (10 min to około 3 h grania) oraz ładowanie bezprzewodowe Qi.

– Zaskakująco dobry pełny dźwięk: podwójne przetworniki 10,8 mm zapewniają ~100% więcej basu niż poprzednia generacja; głośność pozostaje wyraźna choćby w hałasie; inteligentna adaptacja głośności (AI).

– Inteligentne funkcje, m.in. odbieranie i odrzucanie połączeń gestem głowy; regulacja głośności przesunięciem palca; MultiPoint (parowanie dwóch urządzeń jednocześnie); odporność IP57 (słuchawki) ochrona przed kurzem, zachlapaniem a choćby krótkotrwałym zanurzeniu w wodzie i IP54 dla etui – lepiej trzymać daleko od wody.

– Wysoka jakość połączeń głosowych – mikrofony z redukcją szumów skutecznie wyłapują mowę.

Do przemyślenia

– Brak aktywnego tłumienia – otwarta konstrukcja, z natury rzeczy, nie tłumi dźwięków otoczenia i sprawia. Muzyka w cichych pomieszczeniach może być słyszalna na zewnątrz. Słuchawki też nie sprawdzą się w bardzo głośnym otoczeniu (np. na koncercie czy w hałaśliwym środku transportu).

– Nieco kłopotliwe sterowanie dotykowe – dotykowe sterowanie nie zawsze działa za pierwszym razem; trzeba trafić w odpowiednie miejsce i wykonać adekwatny ruch.

– Ograniczenia aplikacji – dedykowana aplikacja Huawei Audio nie jest dostępna w Google Play (embargo) i wymaga manualnej instalacji; funkcja dźwięku przestrzennego działa tylko na telefonach Huawei; konfiguracja na innych urządzeniach jest nieco mniej wygodna.

Na koniec rzut oka na etui ładujące (widoczne na zdjęciu w eleganckim wydaniu) jest zgrabne i stylowe, a same słuchawki wyglądają niczym futurystyczne klipsy ozdobne. Ich nowoczesny design przyciąga wzrok, intryguje i zaciekawia. W przypadku FreeClip 2 forma idzie w parze z funkcjonalnością. To gadżet, który łączy efektowny styl z praktycznym podejściem do słuchania muzyki podczas aktywności sportowych.

Z okazji premiery słuchawki dostępne są m.in. w oficjalnym sklepie huawei.pl w specjalnej ofercie w cenie 699 zł zamiast 799 zł.

Autor: Wiesław Bar

fot. w nagłówku Huawei

Idź do oryginalnego materiału