Rozpoczynając sezon 2025–26, drużyna Houston Rockets stanęła przed dużymi oczekiwaniami. Po połączeniu obiecującego młodego rdzenia z wszechczasowym talentem w postaci Kevina Duranta wielu uwierzyło, iż mają elementy potrzebne do walki o mistrzostwo. Pomimo pokonania pewnych przeszkód w pierwszej połowie roku, sprostali postawionej sobie wysoko poprzeczce i mogą pozostać zagrożeniem w Konferencji Zachodniej.
Ponieważ sezon zasadniczy zbliża się do półmetka, Rockets mają wiele powodów do optymizmu. w tej chwili znajdują się w pierwszej piątce rozstawionych na Zachodzie z bilansem 25-15. Ponieważ różnica między nimi a drużynami znajdującymi się przed nimi jest niewielka, istnieje możliwość, iż Durant i spółka wspięją się na szczyty rankingów w drugiej połowie roku.
Podczas gdy drużyny przygotowują się do końca swojego harmonogramu, Kevin Pelton z ESPN postanowił wystawić oceny w połowie sezonu wszystkim 30 drużynom NBA. Rockets uzyskali niezłą ocenę B+, utrzymując tempo 52 zwycięstw.
„Myślałem, iż oczekiwania wobec Houston były zawyżone po wrześniowym zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego Freda VanVleeta, przez co Rockets zostali pozbawieni sprawdzonych opcji rozgrywającego” – Pelton napisał. „Tak jak miał nadzieję Houston, niedawne typy na loterii, Amen Thompson i Reed Sheppard, umocniły tę pozycję, a Sheppard zrobił skok w swojej drugiej kampanii. A Kevin Durant zrobił różnicę, na co liczyli Rockets, pozostawiając Houston w pierwszej piątce w ofensywie pomimo niedawnego spadku.”
Utrata Freda VanVleeta jeszcze przed rozpoczęciem sezonu była ogromnym ciosem dla Rockets, ale zespół ładnie się podniósł. Prowadzeni przez gwiazdorski duet Duranta i Alperena Senguna, Houston ugruntowało swoją pozycję na wyższych szczeblach Konferencji Zachodniej.
Rockets wyszli z bramek silni, ale przez cały czas pozostaje wiele do zrobienia. W drugiej połowie sezonu będą starali się nabrać jak największej dynamiki, aby przygotować się na niezwykle konkurencyjne play-offy w Konferencji Zachodniej.

18 godzin temu











