To z pewnością nie był taki początek powrotu do Formuły 1 w roli samodzielnego dostawcy silników, jakiego chciałaby Honda. Co mówią przedstawiciele japońskiego producenta?
Honda od sezonu 2026 jest dostawcą silników dla Astona Martina. Napędzany tymi jednostami bolid został stworzony przez Adriana Neweya i wiązało się z nim spore nadzieje.
Niestety, za sprawą problemów z korelacją danych oraz zmian w ostatniej chwili o ile chodzi o konstrukcję auta, powstały opóźnienia, których Aston Martin nie nadrobił. Zespół zaliczył tylko jeden dzień testów w Barcelonie, a do Bahrajnu przyjechał w fatalnej formie.
Lance Stroll przyznawał, iż jego ekipa traci po 4,5 sekundy na okrążeniu. Największe problemy ma sprawiać ciasno upakowany silnik Hondy, bardzo wrażliwy na drgania. Dobrze nie jest również ze skrzynią biegów, tworzoną przez Astona.
Honda mimo wszystko stara się wyciągnąć pozytywy z ubiegłotygodniowych jazd.
“Testy w Bahrajnie były naprawdę przydatne dla nas, pokonaliśmy 206 okrążeń łącznie. To była dobra okazja do nauki o pakiecie jednostki napędowej i jego integracji z nadwoziem. Nowe regulacje sporo zmieniają – nie tylko w kwestii prowadzenia samochodu, ale również tego, jak ładujesz i uwalniasz energię na okrążeniu” – mówi Shintaro Orihara, inżynier Hondy.
“Wspólnie z zespołem i kierowcami pracowaliśmy nad nowymi sposobami zarządzania energią” – dodaje Japończyk.
Producent jest jednak świadom opóźnień i problemów oraz wyzwania, jakie stoi przed nim by je przezwyciężyć.
“Oczywiście chcielibyśmy móc przejechać więcej okrążeń, ale musimy pamiętać, iż to był nasz pierwszy oficjalny test z zespołem więc musimy bardzo dużo się nauczyć. To pewne, iż w naszym centrum rozwojowym czeka nas bardzo dużo pracy. Będzie też dużo pracy na torze podczas kolejnej tury testów” – mówi Orihara.
“Wiemy, gdzie możemy się poprawić i wierzcie mi, robimy co możemy! Oczywiście planujemy nadgonić plan testowy, jednak musimy przetworzyć ogromną liczbę danych i wyciągnąć najważniejsze wnioski z minionego tygodnia. Wybiegając w przyszłość, mamy trzy kolejne dni i będziemy tak przygotowani by wycisnąć z nich jak najwięcej” – dodaje.
Na postawie: f1i.com

4 godzin temu















