Tym razem to Barcelona musi gonić Real Madryt. Królewscy w sobotę pewnie pokonali Real Sociedad 4:1 i objęli prowadzenie w lidze. Przewaga nad Dumą Katalonii wynosi dwa punkty, ale jednocześnie Barca dopiero miała przed sobą swój mecz 24. kolejki.
REKLAMA
Zobacz wideo Lewandowski trafi do MLS? Kosecki: Często to powtarzał, na pewno ma plan
Rywal nie powinien stworzyć większych problemów - Girona jest w licznym gronie drużyn broniących się przed spadkiem. Przed poniedziałkowym spotkaniem miała zaledwie dwa punkty przewagi nad 18. Mallorką.
Ostatnie spotkanie jednak wybitnie Barcelonie nie wyszedł - w pierwszym półfinałowym meczu Pucharu Króla podopieczni Hansiego Flicka zostali rozgromieni aż 0:4 przez Atletico Madryt. Tym razem Niemiec postawił w wyjściowym składzie na Ferrana Torresa. Robert Lewandowski rozpoczął mecz na ławce rezerwowych - podobnie jak Wojciech Szczęsny.
Barcelona w szoku po meczu z Gironą
W pierwszej połowie działo się bardzo dużo. Nie padła jednak żadna bramka. Pudłował między innymi Raphinha, Lamine Yamal czy Torres. Paulo Gazzaniga nie wyjmował piłki z siatki choćby po rzucie karnym. Tuż przed przerwą Dani Olmo został sfaulowany przez Daleya Blinda, ale w słupek z jedenastu metrów trafił Yamal. Swoje szanse miała też Girona, ale tu górował Joan Garcia.
Zobacz też: Tak Mourinho nazwał Real przed wielkim rewanżem w Lidze Mistrzów
Przełamanie przyszło po godzinie gry. Dośrodkowanie Julesa Kounde wykorzystał Pau Cubarsi. Wydawało się już, iż Barcelona opanuje sytuację, a niemal natychmiast wyrównali gospodarze. Nie popisał się strzelec bramki dla Dumy Katalonii, a do siatki trafił Thomas Lamar.
W 73. minucie na boisku pojawił się Lewandowski, który zastąpił Torresa. Końcówka jednak należała do gospodarzy. Trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Gironę na prowadzenie wyprowadził Fran Beltran. W doliczonym czasie kapitan reprezentacji Polski skierował piłkę do bramki, ale był na pozycji spalonej. Chwilę później wszystko było już jasne - Barcelona przegrała z Gironą!
Wszystko jasne w Hiszpanii. "Niepokojące"
Kataloński Sport docenił starania Ferrana Torresa. Dał mu jednak notę "4", obniżając ją o stopień względem pierwszej połowy. "Jak zawsze wykazał się ogromnym poświęceniem w pressingu. Oddał dobry, acz niecelny strzał i był mniej aktywny niż zazwyczaj. W drugiej połowie nie wykazał się niczym szczególnym" - czytamy. Taką samą ocenę otrzymał Lewandowski. "Wszedł na boisko z energią, ale nie zdołał odmienić losów meczu. Miał dwie-trzy sytuacje, w których mógł zdobyć bramkę. Słaby występ" - stwierdzono.
Dość krytycznie występ kapitana reprezentacji Polski skomentowało również Mundo Deportivo. Zwrócono co prawda uwagę na wciąż skuteczną postawę Lewandowskiego w szesnastce rywala, którą wykazał się przy nieuznanym golu dla Dumy Katalonii, jednak cały występ oceniono przeciętnie. "Póki co wciąż jest najbardziej niezawodnym strzelcem, gdy piłka trafia w pole karne. Miał 20 bezowocnych minut. Zdobył gola po uderzeniu głową, jednak trafienie zostało słusznie nieuznane" - podkreśla Mundo Deportivo. Bardzo słabo zdaniem katalońskiego pisma wypadł Ferran Torres. "Brakowało mu miejsca, zawsze tracił czas na opanowanie piłki. Jego zmiana była nieunikniona" - czytamy w Mundo Deportivo.
Zobacz też: Flick nie wytrzymał po porażce Barcelony. Wskazał winnych. "Wszyscy widzieli"
Krótko i brutalnie grę Lewandowskiego podsumował AS. "Powolny i bez pomysłu na grę. Niepokojące" - w takich mocnych słowach postawę Polaka skomentowali Hiszpanie. Dostało się również Ferranowi, zwracając uwagę na to, iż rywalizujący z nim o miejsce w składzie Lewandowski też nie jest w szczytowej formie. "Rekin nie gryzie od jakiegoś czasu. Utknął i nie może odzyskać formy. Problem w tym, iż jego zastępca Lewandowski również nie jest w najlepszej dyspozycji" - zauważa AS.
Sensacyjna porażka Barcelony sprawiła, iż Real Madryt wrócił na prowadzenie w lidze hiszpańskiej. Królewscy mają dwa punkty przewagi nad Dumą Katalonii. Kolejny mecz nowego lidera tabeli odbędzie się w sobotę - w sobotę podopieczni Arvalo Arbeloi pojadą do Osasuny. Dzień później na Camp Nou przyjedzie Levante. Już teraz zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tych spotkań na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

2 godzin temu





![LM: Benfica - Real Madryt. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000MCJFCTML8D4H5-C461.jpg)
![Demony rozszalały się w głowach piłkarzy "Barcy" [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6993ab81e929b0_27253969.jpg)


![Jubileuszowa trasa Feel w warszawskiej hali Torwar [fotorelacja]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/02/Feel-fot.-Zuzanna-Sutton-15-2.jpg)



