Robert Lewandowski w sobotę 7 lutego zdobył gola przeciwko Mallorce, zapisując na swoim koncie 10. ligowe trafienie w okresie 2025/2026. Przez lata takim wynikiem mógł się poszczycić po kilku czy kilkunastu kolejkach, a nie w połowie sezonu, ale teraz jego rzeczywistość trochę się zmieniła. 37-latek musi dzielić się czasem gry z Ferranem Torresem.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki mocno o Lewandowskim: Tiki-taka kończyła się niestety na Robercie
Lewandowski czy Torres? Flick ma "luksus"
Były gracz Valencii długo godził się z rolą rezerwowego i nie narzekał, gdy całe spotkania oglądał z pozycji ławki rezerwowych. Hiszpan, który przychodził z Mestalla na Camp Nou jako nominalny skrzydłowy, został nieco z konieczności przestawiony na szpicę i w tej roli spisywał się znakomicie - najpierw w reprezentacji Hiszpanii, a później również w Barcelonie. Po wejściu dawał z siebie wszystko, a jego szybkość sprawiała, iż drużyna miała inne możliwości niż przy grze z kapitanem reprezentacji Polski.
Hansi Flick znał Lewandowskiego, poprawcował z Ferranem i teraz może korzystać z atutów obu tych zawodników. "Mundo Deportivo" w swojej analizie rywalizacji obu snajperów ogłosiło, iż niemiecki szkoleniowiec ma teraz "luksus", bo obaj zapewniają mu dobre liczby.
Lewandowski w tym sezonie w La Lidze zdobywa gola co 92 minuty. We wszystkich rozgrywkach, w których ma łącznie 13 bramek, ten czas jest nieco dłużysz (114 minut). Ferran Torres w sumie 16 razy wpisywał się na listę strzelców. Swój dorobek w lidze poprawia o 108 minut, a we wszystkich rozgrywkach o 109 minut. Wspólnie zapewniają drużynie 30 procent goli.
Barcelona w drodze po tytuł
FC Barcelona w sobotę odzyskała 4-punktową przewagę nad Realem Madryt. "Królewscy" odpowiedzą jednak dopiero w niedzielny wieczór w rywalizacji wyjazdowej z broniąca się przed spadkiem Valencią (godz. 21).

1 godzina temu















