Hiszpanie reagują na wybór Lewandowskiego

2 godzin temu
Wciąż głośnym echem odbija się wieść o decyzji podjętej przez Roberta Lewandowskiego. 37-latek postanowił bowiem, iż swoją karierę kontynuować będzie w Stanach Zjednoczonych. Na dniach ma podpisać kontrakt z Chicago Fire. Jak zareagowali na te wieści hiszpańscy dziennikarze, którzy z bliska obserwowali polskiego napastnika przez ostatnie cztery sezony?
Wszystko jasne - już niebawem Robert Lewandowski zostanie nowym piłkarzem Chicago Fire. Polski napastnik zaakceptował ofertę amerykańskiego klubu i po czterech latach gry w Hiszpanii, za kilka tygodni kapitan reprezentacji Polski rozegra swoje pierwsze spotkanie w lidze MLS. Nie będzie pojedynków z Cristiano Ronaldo; rywalem Lewandowskiego będzie Leo Messi.

REKLAMA







Zobacz wideo



Na decyzję napastnika zareagowały media na całym świecie. "Z miejsca stanie się jedną z głównych gwiazd ligi" czy "doświadczony piłkarz będzie miał tam status prawdziwego bóstwa i od samego początku będzie zapełniał stadiony" - tak wieści o transferze Lewandowskiego opisano za granicą. A jak zareagowali dziennikarze w Hiszpanii, którzy przez ostatnie cztery lata z bliska śledzili grę 37-latka?


Hiszpanie reagują na kontrakt Roberta Lewandowskiego w MLS
"Polski napastnik rozpocznie nowy etap kariery w Stanach Zjednoczonych po sfinalizowaniu odejścia z Barcy" - można przeczytać w katalońskim "Sporcie". Maria Tikas zwraca uwagę, iż pomimo zainteresowania klubów z Arabii Saudyjskiej, Włoch czy Turcji, to właśnie Fire było najkonkretniejsze. "Projekt przedstawiony przez Chicago okazał się decydujący" - stwierdziła.
Zobacz też: Chicago oszalało na punkcie Lewandowskiego. "Telefon trząsł się bez przerwy"
Dziennikarze "ASa" napisali o "nowym rozdziale w MLS". "Teraz Lewandowski dołącza do Antoine'a Griezmanna z Orlando City na liście gwiazd, które zdecydowały się na przejście do amerykańskiej ligi" - zauważono. Odejście francuskiego napastnika z Atletico zostało potwierdzone już w maju. Obaj wybitni snajperzy zmierzą się ze sobą 20 sierpnia w Orlando.



Dodatkowo "AS" napisał laurkę dla Polaka. "Po przybyciu do Hiszpanii napastnik spotkał się z krytyką za swój wiek, ale pokazał charakter i od razu zrobił wrażenie w krótkim czasie, jaki spędził na grze w La Liga. Łącznie rozegrał 14 200 minut , strzelając 119 bramek i zaliczając 19 asyst. W bardzo krótkim czasie pozostawił niezatarte wrażenie na katalońskich kibicach, którzy choćby prosili go o pozostanie na kolejny sezon. Jednak to sam Robert ogłosił, iż rozpoczyna nowy rozdział w swojej karierze piłkarskiej".
Robert Lewandowski "odciśnie piętno" na MLS?
Z kolei "Mundo Deportivo" stwierdza jasno: "Polak niedługo uda się do Stanów Zjednoczonych, by podpisać dwuletni kontrakt z klubem MLS, dzięki czemu stanie się czołową postacią tej drużyny (...) Po tym, jak stał się jednym z najlepszych strzelców ostatnich dekad w Europie, zakończy swoją karierę w USA. Liga MLS zawsze przyciągała jego uwagę, a teraz spróbuje odcisnąć na niej swoje piętno" - czytamy.
Katalońskie "L'Esportiu" zauważa, iż Barcelona wciąż nie ściągnęła następcy polskiego napastnika. "Marzenie o Alvarezie wciąż się tli, klub rozważa alternatywne rozwiązania, a prawdziwa akcja toczy się wokół losów człowieka, który w Barcy zajmował tę pozycję przez ostatnie cztery sezony" - przekazano. Podkreślono, iż duży wpływ na decyzję Lewandowskiego miał trener Chicago Fire, Gregg Berhalter.


"Tajemniczy "fuel room", siłownia, baseny z ciepłą i zimną wodą, sauna, lodowe kąpiele, a choćby pomieszczenie dla barbera - wszystko z imponującym widokiem na downtown Chicago" - relacjonuje Dominik Wardzichowski. Wysłannik Sport.pl był pierwszym polskim dziennikarzem, który odwiedził ośrodek treningowy nowego klubu Roberta Lewandowskiego.
Idź do oryginalnego materiału