Hiszpanie ocenili występ Lewandowskiego. Tak go porównali do Ferrana

6 godzin temu
FC Barcelona tylko w pierwszej połowie miała przez pewien czas nieco kłopotów z Elche, jednak gwałtownie się z nimi rozprawiła i pewnie pokonała przeciwnika 3:1 w wyjazdowym starciu La Liga. Robert Lewandowski tym razem wszedł na boisko dopiero w 62. minucie. Jego rywal Ferran Torres strzelił gola. A Polak? Hiszpańskie media po meczu mu wytknęły.
Po kilku meczach z rzędu w podstawowym składzie Robert Lewandowski starcie z Elche rozpoczął na ławce rezerwowych. Ferran Torres wrócił do pełni sił, więc wrócił także do grania od 1. minuty. Co więcej, Hiszpan już w pierwszej połowie pokazał Hansiemu Flickowi, iż ten nie pomylił się, dokonując takiego, a nie innego wyboru. W 40. minucie trafił do siatki po podaniu Frenkiego de Jonga. To był gol na 2:1, bo wcześniej bramki zdobywali Lamine Yamal oraz po stronie Elche Alvaro Rodriguez.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki: Grałem w ŁKS, ale wybaczcie mi – Widzew jest numerem jeden w Łodzi


Lewandowski jako zmiennik. To był dyskretny występ
Polak musiał zaczekać na swoją szansę, a konkretnie do 62. minuty. Wszedł wówczas właśnie za Ferrana. Lewandowski nie stał się z miejsca postacią pierwszoplanową. Miał co prawda dość gwałtownie okazję po podaniu Fermina Lopeza, ale został zablokowany w ostatniej chwili przez obrońców. Potem jeszcze brał udział w akcji, w której dobrze wystawił piłkę do Yamala w pole karne, ale ten strzelił fatalnie. Ogólnie dość cichy występ naszego reprezentanta. Barcelona strzeliła gola po jego wejściu na 3:1, ale zrobił to Marcus Rashford.


Hiszpanie niezbyt litościwi dla Polaka
Mimo ledwie półgodzinnego występu Lewandowski zasłużył na oceny ze strony hiszpańskich mediów. Dziennik "Sport" ocenił go na 6 w skali 1-10. - Ulga. Mieć takiego rezerwowego jak on to luksus. Na pewno będą jeszcze mecze, w których będzie to decydujące, bo naturalny "gol" tak łatwo nie znika - piszą Katalończycy. Rywal Polaka Ferran Torres dostał od dziennika siódemkę.


Ostrzejszy był dla naszego reprezentanta portal elnacional.cat. Tam Polak dostał 5, a także kilka gorzkich słów. - Duch. Odkąd pojawił się na boisku, nie miał większego wpływu na grę. Ferran Torres wygrał tę rundę, grając od pierwszej minuty - czytamy. Kolejny mecz Barcelona rozegra już we wtorek 3 lutego o 21:00. Zmierzą się wówczas na wyjeździe w Pucharze Króla z pogromcami Realu Madryt, czyli drugoligowym Albacete.
Idź do oryginalnego materiału