Powrót Rayo Vallecano na Vallecas miał zakończyć 140 dni oczekiwania na ponowne otwarcie stadionu, jednak zamiast spokojnego powrotu przyniósł kolejne problemy wokół klubu. Przed i po meczu doszło do aktów wandalizmu oraz protestów przeciwko zarządowi, a sytuacja eskalowała do tego stopnia, iż musiała interweniować ochrona.