Dokładnie za 3 tygodnie o godzinie 12:30 zespół Lecha Poznań zagra na wyjeździe z Siarką Tarnobrzeg. Rywal występujący aktualnie w grupie 4 III-ligi zapisał się w historii naszego klubu, choć w negatywnych statystykach.
ReklamaW historii Lecha Poznań są różne okresy, w tym bardzo niskiego zainteresowania losami naszego klubu. Jeden z takich okresów mieliśmy ponad 31 lat temu, gdy Kolejorz pod koniec sezonu 1995/1996 podejmował u siebie Siarkę Tarnobrzeg. Wtedy z mistrzowskich czasów, w roku 1992 czy 1993, nic już nie zostało, a wiosną 1996 roku ówczesny Lech Poznań nie pociągał za sobą tłumów.
Sezonem z najniższą średnią liczbą widzów na Lechu Poznań w Ekstraklasie (dawniej I lidze) był ten wspomniany 1995/1996. Wtedy na Kolejorza przychodziło średnio 2,8 tys. widzów, a przed przypominanym dziś spotkaniem Kolejorza z Siarką Tarnobrzeg, starą Bułgarską odwiedzało 500, 1000 czy 2000 osób. Lech Poznań w końcówce sezonu 1995/1996 grał słabo, ale tak niskie zainteresowanie meczami domowymi i tak mogło dziwić.
Dnia 22 maja 1996 roku niebiesko-biali podejmowali u siebie ostatnią, zdegradowaną już Siarkę Tarnobrzeg. Na tym spotkaniu padł antyrekord w ekstraklasowej historii Lecha Poznań. W zależności od źródeł mecz podopiecznych Remigiusza Marchlewicza oglądało z trybun od 100 do 200 osób. Najczęściej, w tym na stronie zajmującej się historią Kolejorza (wikilech.pl), pada frekwencja wynosząca 150 osób, więc to ją przyjmujemy jako pewnik. Rozbieżność wynika z liczenia frekwencji „na oko”. Kiedyś nie było systemów biletowych, nikt nie liczył, ile dokładnie sprzedano biletów. Ponadto za płotem, gdzie dziś stoi IV trybuna, zgromadziło się trochę kibiców, którzy przez działające wtedy media mogli zostać doliczeni do frekwencji, dlatego niektóre źródła podają liczbę 200 osób.
ReklamaMecz Lech – Siarka w dniu 22 maja 1996 roku był rozgrywany o godzinie 16:30. Przed starciem z ostatnią Siarką Tarnobrzeg nasz zespół był daleko w tyle za m.in. za Legią Warszawa czy Widzewem Łódź, który na końcu o 3 punkty wyprzedził stołecznych, a trochę bliżej było nam do choćby trzeciego na koniec rozgrywek Hutnika Kraków. Przed spotkaniem 31. kolejki I-ligi 1995/1996 nasza drużyna grała słabo, miała problemy z wygrywaniem u siebie, przed historycznym meczem z Siarką Tarnobrzeg dla 150 osób głównie remisowała.
Skład: Muzadzi – Wojtala, Bosacki, Zawadzki – Ostrowski (78.Bekas), Piskuła, Bocian, Drajer – Reiss, Dembiński, Trzeciak.
Lech Poznań wygrał tamten mecz 2:0 za sprawą goli Jacka Dembińskiego (35. minuta) oraz Tomasza Bekasa (89. minuta), dla którego była to pierwsza bramka w Ekstraklasie. Skład Siarki z tamtych czasów był ciekawy. Z pewnością starsi kibice kojarzą takich piłkarzy, jak m.in. Mariusz Kukiełka, Jacek Kuranty, Tomasz Kiełbowicz czy Artur Rozmus.
Słaby wiosną 1996 roku Lech Poznań do europejskich pucharów awansował. W bardzo wyrównanej lidze zajął ostatecznie 7. lokatę, mając 3 oczka przewagi nad piętnastą Pogonią Szczecin, która była wtedy jednym z czterech spadkowiczów. prawdopodobnie mecz z Siarką Tarnobrzeg sprzed lat wróci na usta starych kibiców przed pucharową potyczką za 3 tygodnie. Wy już dziś mogliście sobie o nim przypomnieć, a nieco młodsi internauci dowiedzieć się czegoś, co dotyczy przeciwnika, z którym niebawem zagramy i który zapisał się na kartach historii Kolejorza.
Reklama
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) 














