Herve Matthys jak Hamalainen. Chciał być bliżej domu, ale coś nie pykło

1 tydzień temu

Herve Matthys Ekstraklasy nie zawojował, ale dał się zapamiętać kibicom z powodu relacji z jedną z polskich osobowości medialnych. O relacji Belga z aktorką i piosenkarką Julią Wieniawą napisano już prawdopodobnie wszystko. Jak zdradził Veljko Nikitović, dyrektor sportowy Motoru Lublin, Matthys chciał zmiany klubu z powodu chęci bycia bliżej domu. I tak jak to stanowisko całkowicie zrozumiałe i bardzo ludzka rzecz, tak… nie wydaje nam się, aby Sztokholm leżał jakoś bardzo blisko Belgii w porównaniu z Lublinem.

Oferta z klubu bliżej domu. Matthys okłamał Motor?

Doskonale pamiętamy sytuację, w której to Kasper Hamalainen powtarzał, iż potrzebuje być bliżej domu i dlatego odchodzi z Lecha Poznań. Skończyło się to tym, iż Fin zameldował się w Legii Warszawa. Kibice Kolejorza poczuli się oszukani, chodziło w końcu o odejście do największego rywala i trudno było ukryć im frustrację z takiego powodu.

Jest jednak podobna sprawa, która nie budzi aż tyle emocji, a nie do końca pokazała uczciwość jednej ze stron. Herve Matthys spędził w Lublinie półtora roku. Zagrał 37 meczów na poziomie Ekstraklasy, zanotował w niej dwie asysty i złapał przy okazji cztery żółte kartki.

Zbigniew Jakubas bardzo chciał się z nim rozstać już po sezonie, ale umowa przedłużyła się z uwagi na odpowiednią liczbę minut. Jak mawia klasyk, nic się jednak nie stało – doszło bowiem miesiąc później do rozwiązania umowy. Sportowo trudno będzie go zapamiętać, ot taki ligowy dżemik.

Veljko Nikitović, dyrektor sportowy Motoru Lublin: „Informację, którą od Herve dostaliśmy jest taka, iż tego związku już nie ma”

Zdaje się, iż kooperacja Belga z Motorem zakończyła się tak samo jak jego relacja z Julią Wieniawą pic.twitter.com/DD885pLIDw

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) July 17, 2026

Zapracował na transfer do AIK-u Solna, a więc renomowanej szwedzkiej drużyny, która zajmuje miejsce w środku stawki Allsvenskan. Rozwiązał w związku z tym umowę w Lublinie. Ciekawe okoliczności odejścia zdradził jednak Veljko Nikitović, dyrektor sportowy Motoru Lublin (wbrew plotkom, cały czas pracujący w tej funkcji) na antenie Canal+.

Nie ze swojej woli trafił na okładki różnych gazet, związał się z taką dziewczyną, gdzie podejrzewam, iż wielu młodych ludzi chciałoby się związać (śmiech). Tu nie ma nic złego.

– Herve przedłużył kontrakt w ubiegłym sezonie, miał umowę na następny. Przyszedł do nas i powiedział, iż chciałby wrócić w rodzinne strony, ma taką możliwość – iż może trafić do klubu blisko domu, który go bardzo chce. Piłkarze to też ludzie, przeżywają co się o nich mówi, pisze. Trochę być może nie umiał sobie z tym poradzić. Doszliśmy do porozumienia, iż to będzie najlepsza opcja, by skorzystał z tego, co ma, był szczęśliwym człowiekiem.

Tego związku już nie ma, nie wiem jaka jest prawda. Poprosił o to, chciał wrócić w rodzinne strony. Nie chcieliśmy mieć niezadowolonego zawodnika – zakończył swoją wypowiedź Nikitović.

Matthys chyba więc nie do końca był ze swoim pracodawcą szczery. Jak podpowiada Internet, Sztokholm położony jest w linii prostej od rodzinnego miasta piłkarza (Brugia) nieco ponad sto kilometrów dalej od Lublina. Piłkarze jak widać przybierają różne taktyki, aby osiągnąć swój cel.

#BERESZYŃSKI2028 pic.twitter.com/WT4V1IFvSo

— Motor Lublin (@MotorLublin) July 3, 2026

Historia Belga na Lubelszczyźnie to już jednak przeszłość. W Motorze Lublin dzieje się aktualnie całkiem sporo. Herve Matthys już tu nie zagra, ale Bartosz Bereszyński już tak. Klub z Lubelszczyzny mocno zaskoczył tym ruchem.

Nie wydaje się jednak, iż do klubu dołączy Luquinhas – była to jedynie nieudana medialna gra z udziałem agenta, który nie jest ani na liście PZPN, ani FIFA. Skład wzmocnili także Makan Aiko, Mihai Popa czy reprezentant Komorów, Yacine Bourhane.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Wieniawa w związku na odległość. Matthys znalazł nowy klub
W Ruchu jest Komor, a w Motorze będą Komory. Egzotyczny transfer
Motor nie wyrwie lidera ligowego rywala. Temat zamknięty [NEWS]

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału