Herta: “Teraz albo nigdy”. Ale pojawił się inny kandydat

2 godzin temu



Colton Herta przyznaje, iż chce być kierowcą Formuły 1 w przyszłym sezonie. Ale Cadillac może mieć do rozważania kilku innych kierowców.

Przed GP Meksyku Colton Herta przejechał kolejny trening Formuły 1, ale nie ma jeszcze uzbieranej liczby punktów do Superlicencji. Pierwotnie Cadillac twierdził, iż na koncie Herty jest już 40 oczek, ale jak się okazało na stronie IndyCar był błąd, który spowodował spore zamieszanie i niepewność co do punktów Amerykanina. Tabela błędnie pokazywała, iż Herta był szósty w ubiegłym roku, podczas gdy w rzeczywistości był siódmy. To dawało mu 2 zamiast 1 punktu do Superlicencji.

“Szczerze mówiąc, nie przywiązywałem zbyt dużej uwagi do tego. Pierwszy raz dowiedziałem się o całej sprawie od mediów. Oczywiście cały czas odbywamy spotkania i wiedziałem jedynie, iż o ile przejadę tu 100 kilometrów podczas treningu, będę miał 40 punktów. Nie wiem co się zmieniło więc zobaczymy” – mówił wczoraj Herta, cytowany przez racingnews365.com.

“Wydaje mi się, iż jestem w sytuacji teraz albo nigdy. Nie sądzę bym mógł wrócić do IndyCar i potem mieć jeszcze jedną szansę na Formułę 1. Czy to oznacza już przyszły rok czy następny, tego naprawdę nie wiem i nie wiem jaki jest plan w tym momencie. Trzeba będzie poczekać i popatrzeć. Mam nadzieję, iż wciągu najbliższego miesiąca zostaną podjęte decyzje” – mówi Herta.

“Ja oczywiście wolałbym wiedzieć wcześniej. Dla mnie to teraz najważniejsza rzecz. Chciałbym wchodzić w listopad wiedząc co będę robił w przyszłym roku. Myślę, iż Cadillac pokazał wiele wiary we mnie powierzając mi te treningi, zainwestowali we mnie sporo bym był gotowy na fotel w Formule 1. Mam nadzieję, iż będę mógł im się za to odwdzięczyć, ale póki co to tylko zgadywanie” – dodaje kierowca.

Herta deklaruje, iż jest w pełni gotów na wejście do F1.

“Za każdym razem gdy wsiadam do auta, czuję się bardziej komfortowo i jestem w stanie naciskać nieco więcej. Myślę, iż gdy dostanę Superlicencję, będę mógł naciskać najmocniej jak potrafię. Mogę być szybki tak jak wszyscy i myślę, iż mam odpowiednie umiejętności. Uczę się bardzo gwałtownie i jestem w 1000% gotów” – mówi Amerykanin.

Kolejny kandydat

Według mediów, swój akces do Cadillaka zgłasza wieloletni junior Mercedesa, Frederik Vesti. Wczoraj świetnie zaprezentował się on w pierwszym treningu, nieznacznie ustępując Andrei Kimiemu Antonellemu.

Nie da się wykluczyć, iż była to “popisówka” by o Duńczyku więcej się mówiło. I okazuje się ona skuteczna, a media przypominają, iż Vesti jest kierowcą Cadillaka w amerykańskiej serii IMSA – jest więc związany z USA i właścicielem nowego zespołu F1.

Na podstawie: racingnews365.com



Idź do oryginalnego materiału